Menu

BrummBLOGGing

Grubymi nićmi szycie...

Wpisy otagowane : torba

Siatka na motyle.

brummblogging

Uszyłam dziś siatkę, która pomoże każdej dziewczynie odkryć w sobie zacięcie lepidopterologiczne. Służy ona do łowienia motyli w środowisku miejskim. Swoim niebanalnym wyglądem przyciągnie z pewnością wiele interesujacych okazów:

Uszyta jest z seledynowej, bawełnianej tkaniny; posiada żółte parciane ucha, kieszeń na zewnątrz i drugą (dla bezpieczeństwa zapinaną na suwak) w środku. Wykończona jest zieloną podszewką.

Siatka ma piękny, barwny - brokatowo/metaliczny - owadzi nadruk, który wabi zaciekawione motyle. Aby je schwytać, wystarczy złapać ją za ucha i wykonać nią obszerny zagarniający ruch.

Jej wymiary - szerokość 42cm, wysokość 44cm i głebokie denko 10cm - zapewniają odpowiednio dużą i komfortową pojemność. Ucha o długości 35cm są niezwykle chwytne.

Powyżej rzut oka do jej wnętrza.

Mimo, iż siatka została zaprojektowana z myślą o jakiejś młodej entomolożce, może być używana do przenoszenia, z miejsca na miejsce, rozmaitych przedmiotów lub używania bez wypełniania, wyłącznie dla wywarcia silnego wrażenia.

Siatka na motyle otwiera mini kolekcję letnich siatek i będzie ją można - wkrótce - nabyć, drogą kupna. Podczas jej powstawania nie ucierpiał żaden motyl.

Proszę o opinie i uwagi. 

Plaża, złota plaża...

brummblogging

Jak się szyje dużo różnych drobiazgów, to bywa tak, że w pilnej potrzebie otwiera się szafę i wyciąga to, czego się akurat potrzebuje. Dziś w związku z cudowną, słoneczną aurą postanowilismy wyruszyć nad morze. Oczywiście natychmiast się okazało, że zabrać trzeba - prócz naszej "słodkiej gromadki" - masę wyposażenia, zabawek, prowiantu, ubranek, kremów, itd. Otwieram więc szafę i wyciągam worek podróżny w stylu marynarskim - zupełnie nieśmigany, który tylko na to czekał, żeby go wyciągnąć i wyruszyć na plażę.

 

Worek uszyłam z masywnej bawełny, ma okrągłe dno, zapina się na suwak; pasek, przekładany przez ramię, wykonany jest z czerwonej taśmy parcianej.

Jest duży, ma praktyczne kieszenie - jedną wewnątrz i drugą - z patką, zapinaną na guzik - na zewnątrz.

Wykończony jest białą podszewką i ozdobiony sznurem, przeciągniętym przez szlufki. Marynarski szyk i maksymalna pojemność - czego chcieć więcej? 

Poniżej w idealnym dla niego otoczeniu: w pełnym czerwcowym słońcu, na rozgrzanym piachu i pod błękitnym niebem. Kto dziś siedział w mieście, niech workowi i nam zazdrości wyprawy.

Obok wora plażowe rękodzieło Krisa, efekt zabawy soczewką :) 

Koszt niestety nie do oszacowania; pamiętam, że uszyłam sobie żakiet z tej tkaniny, a po latach, z resztek - powstał plażowy, marynarski worek.

Arbuzorebka.

brummblogging

Na dziś mam dla Was prawdziwą bombę :) torebkę, która wystartowała właśnie w owocowym konkursie Łucznika. Osobiście uważam, że miażdży. Rzućcie okiem:

Arbuzorebka przypomina nieco wycinek arbuza :) jest bardzo smakowita. Powstała dzisiaj, z kawałków zielonej flaneli, seledynowego sztruksu i różowej, satynowej bawełny.

Wykończona jest lamówką domowej roboty, wyciętą starannie z cienkiego kraciastego płócienka. 

Pestki naszywałam po jednej, półkoliście i są nimi zielone koraliki z masy perłowej.

Pasek jest na tyle długi, że można torebkę swobodnie nosić na ramieniu, a zarazem na tyle krótki - sprytne, co? - że wygodnie się ją niesie w rączce. Zapina się najprościej w świecie: na rygielek i przezroczysty guziczek.

Wewnątrz jest różowa. Ma piękną kieszonkę i Brummigową wszywkę, zaświadczającą o jej oryginalności. Mogę śmiało powiedzieć, że to jedyny egzemplarz na kuli ziemskiej! nikt nie ma identycznej :)

Startuje w poważnymo konkursie, więc wypada podać jej wymiary: szerokość  30cm, wysokość 20cm i długość paska 80cm. Nie jest to może 90x60x90, ale wierzcie mi, ma doskonałe proporcje i jest niezwykle ponętna!

Co myślicie? 

Remedium.

brummblogging

Zazwyczaj myślę i postępuję racjonalnie. Zazwyczaj... Spoglądając z zazdrością na modne w tym sezonie modele spodni, utwierdzałam się w przekonaniu, że powinnam takie mieć: z lekko obniżonym krokiem, z gumkami u dołu nogawek i zakładkami w talii. Moja sylwetka lubi spodnie o prostym kroju, idealne dopasowane w biodrach, ale ogarnęło mnie jakieś modowe zaćmienie umysłu. 

Znalazłam odpowiedni wykrój w tegorocznej - a jakże! mówiłam, że są na czasie - marcowej "Burdzie". Zabrałam sie do pracy z wielką starannością i och! jaka to była piękna katastrofa!!! bez wątpienia wybrałam odpowiedni rozmiar, poza tym, nic się nie zgadza :) krok wisi w połowie uda; przód na tym odcinku marszczy się i fałduje malowniczo; mąż zapytany co sądzi, odpowiedział tylko: "O! to ciekawe..."

Krawiecki dół. Żeby go przezwyciężyć, trzeba uszyć coś prostego i ładnego. Zasiadam do maszyny i szyję z kawałka ikeowskiej bawełny siatkę osiedlową - remedium na twórcze osłabienie i krawiecką deprechę.

Pięćdziesięciocentymetrowy kawałek tkaniny wykorzystałam co do skraweczka. Siata ma wymiar: 45x48cm, krótkie, oliwkowe ucha z taśmy parcianej i dwie kieszenie - po jednej na zewnątrz i w środku. Żeby ucha dobrze leżały w ręku, ich wystające części złożyłam na pół i przestębnowałam, wsuwając wewnątrz dość gruby, bawełniany sznurek. Tworzą się w ten sposób bardzo estetyczne i wygodne uchwyty.

 

Wokół górnej krawędzi i na dnie wzmocniłam siatkę sztywnikiem; wykończona jest białą podszewką. Wykrój jest bardzo prosty, stanowi go prostokąt z wycięciami na odszycie dna i bywał wykorzystywany przeze mnie wielokrotnie. Wykonanie jest łatwe i nie zajmuje wiele czasu.

Planuję do niej zgarniać nieplanowane zakupy, które zawsze robi się jakoś mimochodem, podczas osiedlowych spacerów z dzieciakami.

Cenę jak zwykle podaję szacunkową: koszt tkaniny może 10zł, taśma parciana 3zł, kawałek podszewki i nici może 1zł - co daje sumę 14zł za moje remedium na doła; czy się opłacało? tak! czy podziałało? nie do końca...

Inauguracja bloga

brummblogging

Od kilku dni dryfuję po przestrzeni blogowej i choć zupełnie nie ogarniam, coraz bliżej do nieprzekraczalnego terminu oficjalnego otwarcia :) niestety pogoda nie sprzyja i nie mogę pyknąć nowych fotek, więc nadal zapycham archiwalne.

Torba miejska w rozmiarze XXL uszyta przeze mnie, wg wzoru autorskiego, kilka dobrych lat temu :) z bardzo fajnej i wytrzymałej tkaniny obiciowej.

...i jeszcze jedna; aplikacje na torbach wykonywałam z czarnego filcu, inspirowałam się szablonami do malowania znalezionymi w internecie. 

Dodaję dla porządku, żeby moje pierwsze wpisy wyglądały sensownie.

 

© BrummBLOGGing
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci