Menu

BrummBLOGGing

Grubymi nićmi szycie...

Wpisy otagowane : torebka-dziecieca

Chlebak... bezglutenowy oczywiście!

brummblogging

Zdarza mi się spełniać marzenia moich dzieci. Lody, lizaki, żelki, nektar bananowy. Niezbyt często, ale zdarza mi się. Od wielkiego dzwonu realizuję także ich życzenia szyciowe. Nie muszę chyba mówić, że radości nie ma wówczas końca? Nie muszę. Śpiew, taniec, szaleństwo i szczyt lansu. 

Iga już od jesieni prosi o dużą torbę. Serio! nie, że w kwiatki, że różową, błyszczącą, z falbanką, ćwiekami i cekinami. Nie. Po prostu potrzebna jej duża torba podwórkowa. Taka, która nada się też na piknik za miastem, dzień na plaży, popołudnie w parku i do której zmieści się dużo niezbędnych przedmiotów.

Zdziwiłybyście się, ile rzeczy Iga uważa za niezbędne! Pojemniczek na piasek, pudełeczko na kamyczki i różowy, plastykowy nożyk, bańkownica, różowe okulary słoneczne, luneta, latarka i bidon to jej obowiązkowy ekwipunek podwórkowy. Kiedy wybiera się gdzieś dalej, niż pod blok, pakuje także książeczki, pisaczki, kredeczki, laleczki i banana. Dlatego właśnie torba powinna być pakowna i duża. Ja od siebie dodałam  kwiaty.

torba w kwiaty

Kształt miał być najprostszy z możliwych, więc torba przypomina klasyczny chlebak. Jest kanciasta, ma wymiary 30 x 30 x 10 cm, pasek przez ramię i wielką klapę. Ponieważ Iga jest alergiczką, chlebak oczywiście musi być absolutnie bezglutenowy, a przez wzgląd na to, że jest płci żeńskiej wypada, żeby był odrobinę różowy.

torba

Klapa zapina się na magnes, to praktyczne i wygodne rozwiązanie, a obszyta jest ozdobną, turkusową taśmą. Pasek uszyłam z tkaniny i taśmy parcianej. Wewnątrz dużej torby są dwie wielgachne kieszenie. 

torebka

Kwiatową tkaninę bawełnianą podszyłam białą pikówką, która trzyma fason chlebaka. Klapa dodatkowo podklejona jest sztywnikiem i na razie wygląda, jak arkusz blachy, ale mam nadzieję, że wkrótce się trochę zmaceruje. Mam nadzieję... zmięknie odrobinę... sflaczeje? zwiotczeje? chociaż nieznacznie... fajnie by było!

torebka w kwiaty

 Z rozmiarem jest mały kłopot... ponieważ ja lubię duże torby i tylko takie szyję, innych nie lubię i nie umiem szyć, więc kiedy ktoś, nieostrożnie, prosi mnie o dużą torbę, to może powstać mały problem... z rozmiarem. Bo duży, plus duży to... podwójnie duży i do kwadratu. Co tam luneta, latarka, bidon, banan, okulary, laleczki i książeczki! co tam! ona pomieści teleskop, kanister nektaru i całą palmę bananową. 

chlebak w kwiaty

Wkrótce próba generalna! Iga go wypełni po brzegi, upuści go, zaplącze się w niego, nadepnie i przypadkowo na nim usiądzie, kiedy będzie jadła banana. Jestem o niego całkowicie spokojna. Wszystkie szwy wykonałam bardzo starannie, a w dodatku bez śladu glutenu. Chlebaczek jak ta lala!

PS Rodzinna rywalizacja. Kris chrumka. Iga chrząka dwa razy głośniej. Kris odkasłuje. Iga kaszle... długo, głośno, przeciągle, na mokro i z odrywaniem (ma w tym wielką wprawę) po czym pyta: "No? przebijesz?"

Torebeczka Nietakaprosta

brummblogging

Podziwiałam w sobotę, w popularnej sieciówce, torebeczki dla małych elegantek. Pomyślałam, że to taka nieskomplikowana rzecz, że nie warto wydawać 25zł; lepiej uszyć i satysfakcja będzie większa. Miało być prosto - kawałek bawełny i paska; wycięłam prosty szablon z papieru, pomyślałam, że dam podszewkę; zajrzałam do szfy i stwierdziłam, że przydałby się sztywnik, to dłużej zachowa fason; lamówka zachęciła mnie do dekoracyjnego wykończenia szwów... nietakaprosta ta torebeczka, jaką miała być i jaką widziałam w sklepie... a wygląda tak:

Wymiary - 20x15cm i pasek z taśmy parcianej (w kolorze dzikiej fuksji, czego nie oddaje zdjęcie) o długości 65cm; tkanina bawełniana z domieszką (resztka z mojego żakietu) podklejona sztywnikiem; całość na podszewce. Zapięcie na rzep.

Szwy pozostawiłam na zewnątrz i oblamowałam. Wykorzystalam dwa, znalezione w szufladzie kwiatki ze wstążeczki i naszyłam na środki kwiatów.

Właścicielka torebeczki jest zadowolona; pomieściła w niej: butelkę mleczka dla lalki, pieska - breloczek, świnkę Peppę, kubeczek i łyżeczkę.

Koszt - trudno mi oszacować, bo zrobiona jest ze skrawków tkaniny i kawałeczka podszewki; z 0,30mb tkaniny może powstałyby trzy, więc to daje ok 2zł, lamówka 1zł i taśma parciana ok 2zł; nie sądzę, aby koszt przekroczył 5,50 :D

© BrummBLOGGing
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci