Menu

BrummBLOGGing

Grubymi nićmi szycie...

Wpisy otagowane : bluza-polarowa

Uberraschung.

brummblogging

Nigdy nie umiałam dochować tajemnicy przed Krisem, co strasznie komplikuje pewne sprawy, np. kwestię świątecznych prezentów :D Nawet nie to, że mnie indagował, nękał i podejmował próby zastraszania... nieee! Po prostu wracał z roboty i od drzwi walił: "No! co tam?".  Oczywiście  na tak postawioną kwestię nie można odpowiedzieć inaczej, jak tylko: No cześć! mam dla Ciebie niespodziankę! :D

W ciągu następnych pięciu sekund sekret przestawał być sekretny,  mnie robiło się smutno, że się wygadałam, a Kris dokładnie wiedział czego i kiedy się spodziewać :D Na szczęście mój zaawansowany wiek sprzyja dochowaniu tajemnicy! Otóż - nie owijając w bawełnę -  mam początki sklerozy. Jakie to wspaniałe! Planuję prezent, szyję, zawijam w papier... chowam głęboko do szafy...

i... jak kamień w wodę :O 

 --  świąteczne drobiazgi dla dzieci znalazłam w bieliźniarce wczoraj, dwudziestego ósmego grudnia :D --

W czeluściach szafy - i mojej pamięci - przeleżała spokojnie przez tydzień

piękna, męska polarowa bluza.

Wykrój znalazłam w "Burdzie" nr 10/2008. Rozmiar 52, odpowiednio przedłużony do wzrostu 190cm, jest idealny na szczupłego pana. Zrezygnowałam z naszywanych na klacie kieszeni, za to dodałam cięcia (rękawy) i karczki (przody i tył); kroiłam z resztek polaru, więc: tak krawiec kraje, jak mu staje - wiadomo.

Kontrastowe detale wykonałam z resztek sztucznego zamszu; szył się idealnie! świetnie się komponuje z grafitowym polarem. Na rękawach naszyłam wspaniałe łaty - podobno hit sezonu ;D Dół bluzy i rękawy wykończyłam czarnymi ściągaczami.

Tam, gdzie było to możliwe, po prostu nastębnowałam zamsz ściegiem owerlokowym; bardzo dobrze to wygląda! Uniknęłam w ten sposób bardzo grubych szwów. 

W wykroju brak zasadzek. Wszystko (nawet kaptur) idealnie do siebie pasuje! Fason krótki (do połowy bioder) nieźle wygląda na sylwetce. Kris, gdy ją ujrzał, powiedział: "Noooo! można w niej nawet wyjść... ja wiem... na śmietnik!"  prawda, że to wystarcza, za wszystkie komplementy? ;D

Wszywkę zdobyłam cudem!

Pochodzi ona z munduru, jednego z członków załogi holownika kosmicznego

USCSS Nostromo ;D

Co jakiś czas szyję dla Krisa polarek. Zawsze motywuje mnie wygląd aktualnie noszonej bluzy :D tak właśnie było teraz... mam jeszcze jedno, trudne zadanie - podstępnie wywalić styraną bluzę sprzed kilku lat.

Z  mojego najnowszego, krawieckiego, polarowego osiągnięcia jestem bardzo zadowolona!

Jestem bohaterem w moim domu!*

brummblogging

*Od razu widać, że żadna ze mnie feministka, bo byłabym wówczas "bohaterką".

 

Witam!

Marzy mi się krawiectwo przez duże "kra". Wymagające i efektowne. Wyrafinowane i skomplikowane... taki Brummig Haute Couture. Zawsze jednak na ostatniej prostej - kiedy dreptam do szafy z tkaninami - ogarniają mnie wątpliwości; zaczynam rozważać, co komu pilnie potrzeba uszyć lub przerobić... i wracam z czymś, co w ogóle wielką modą nie pachnie i nawet koło niej nigdy nie leżało... z czymś praktycznym i szarym :D

Podobnie dziś rano - myśląc ciepło o granatowej satynie w kropeczki - wyciągnęłam z szafy polar. Przygwoździł mnie on był tą szarością i puchatością... ograbił z resztek inwencji... pozbawił polotu. Dziś więc prezentacja poprawna, odpowiednia do pory roku i... nudna, jak flaki z olejem. Czasem trzeba iść na kompromis z rzeczywistością: Brummig Pret-a-Porte ;D

A kompromis wygląda tak:

Grafitowy polar połączyłam z jasnoszarym; dodałam czarne ściągacze i naszywkę. Zeszyłam wszystko owerlokiem; 4 nitkami, dwoma igłami i byłam zaskoczona, jaki piękny ścieg dziergam! :O Bluza oczywiście pomyślana jest dla Chłopca (boszsz jaki on już duży!).

Ponieważ w "Burdzie" brak modeli młodzieżowych, skorzystałam z wykroju na wzrost 134 (numer miesięcznika to 5/2011) i musiałam go porządnie przedłużyć. Wszystko poszło gładko i bez większych niespodzianek. Niespodzianką nie było także to, że jak zwykle zabrałko mi kaptura w podkroju szyi! Klątwa kapturowa sprawiła, że znowu musiałam dać kontrastową wstawkę i obszycie, żeby się wszystko trzymało kupy. Efektem ubocznym jest kaptur jak wór (taki wielki) ale wygląda i układa się poprawnie - trzymam się więc wersji, że takie się teraz nosi ;D

Kieszenie wykonałam jak w bluzie dziewczęcej, ale wymagają przemyślenia (doszłam do tego poniewczasie) i powiększenia, i pogłębienia :D w takiej formie stanowią najwyżej ciekawą ozdobę. 


Młodemu człowiekowi bluza się podoba - uff!

choć nie tak bardzo go rajcuje, jak motorowa naszywka :O 

Całość jest troszkę na wyrost, ale w granicach zdrowego rozsądku ;D

Podsumowując: ciepła - się nasłuchałam stękania podczas przymiarek, że "maatkaa...gooorąąącoo!" - przytulna i (dzięki czarnym dodatkom) nie pozbawiona wdzięku. Dzięki niej zostałam dziś bohaterem w moim domu... ale w duszy gra mi coś zupełnie innego, śni mi się sztuczne fotro i marzę o błysku pajetek :O

Skroiłam dziś także prostą, polarową sukienkę dla Dziewczynki, którą postaram się zeszyć i pokazać jutro... a potem! strach się bać :O chyba, że drepcząc do mojej szafy, znowu ogarną mnie wątpliwości... ;D

Polar-ny powiew wiosną

brummblogging

Zimą kupowałam na znanym portalu aukcyjnym ;) kolorowe polary w dobrej cenie (13zł za mb) bardzo przyzwoite gatunkowo. Uszyłam już dzieciom szlafroki, które sprawdzają się doskonale. W planach mam jeszcze bluzy dla całej rodziny. Pierwsza bluza dla dziewczynki.

Wykrój - "Burda" 4/2007 - bardzo prosty i łatwy do uszycia. Rozmiar 122 odpowiada rzeczywistej wielkości. Cięcia na rękawach wykorzystałam do wszycia tkaniny w kontrastowym kolorze. Kaptur był tak malutki, że musiałam go powiększyć (powtórzyłam pomysł z rękawów) wszywając pasek, o szerokości 7cm, wzdłuż całego jego obrysu. Na szczególną uwagę zasługuje krój kieszonek.

Naszywanie kieszeni na polar często daje bardzo marne efenty... W tym fasonie bardzo dekoracyjne kieszonki zostały wszyte na planie koła, w poprzednio utworzone - na częściach przodów - cięcia. To bardzo prosty i estetyczny sposób wykonania! Z pewnością będę to rozwiązanie wykorzystywała!

Koszt bluzy: polar w dwóch kolorach ok 0,90mb - 11,70zł; aplikacje 1zł; suwak 2,50 (na ww portalu aukcyjnym znalazłam po 1zł, muszę zrobić zapsy) i kawałek sznurka. Łącznie 15,20 czyli całkiem przyzwoita kwota, choć zdarza mi się kupować polary na wyprzedażach za 9,90 ale to wyjątkowe okazje.

Bluza na właścicielce :)

© BrummBLOGGing
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci