Menu

BrummBLOGGing

Grubymi nićmi szycie...

Wpisy otagowane : bluzka-koszulowa

Koszula zamiast ręcznika.

brummblogging

Tkaninę wypatrzyłam na Allegro i natychmiast sobie wyobraziłam, jak pięknie by wyglądały poszyte z niej ścierki kuchenne. Niestety - jak to bywa z kupowaniem bez wymacania - tkanina okazała się gęsto tkana, cienka i w ogóle nieścierkowa... 

Tak sobie leżała i marnowała swój potencjał, aż wymyśliłam dla niej zastosowanie i znalazłam wykrój na bluzkę koszulową. Uszyłam ją w rozmiarze 44/46 :) powiesiłam do szafy i okazało się, że teraz bluzka marnuje swój potencjał... Wyciągnęłm ją więc z szafy - martwiąc się takim marnotrawstwem - dopasowłam do rozmiaru 42, zmieniłam guziki na zielone i prezentuje się tak:

Rękaw trzy czwarte - reglan. Lubicie taki krój rekawa? Kołnierzyk na stójce, na tyłach i przodach zaszewki, które pozwalają idealnie dopasować koszulę do sylwetki.

Naprawdę doskonale leży! ale jakoś jej nie lubię... no i co zrobić? jak się przekonać? Dobrze jej z jeansowymi rybaczkami i granatową listonoszką. Zmiana guzików - z białych - na zielone troszkę ją ożywiła... a jednak...

Wieszam ją znowu do szafy i coś tak czuję, że będzie się dalej marnowała :) a tkaninę wykorzystałam także na lamówki do arbuzorebki, bo sporo miało być chyba tych ścierek :D i mam jej duuużo.

A ponieważ dziś wyciagam na światło dzienne moje niezbyt swieże prace ;) to pokażę Wam moją szafkę na klucze, która wisi sobie pieknie, od soboty, na szarej ścianie.

Tylko na kilka moich prac z tej dziedziny (decoupage) moge patrzeć bez bólu zęba ósmego i to jest własnie jedna z nich. Jakoś tak przyjemnie wygląda i ładnie się prezentuje, choć żadne mistrzostwo to to nie jest.

Taki to dzisiaj wpis wygrzebkowy :) 

Husqvarna

Dodatkowo chciałabym oficjalnie odszczekać wszystkie pochwały, które wyraziłam na temat mojej maszyny! hau! hau! odkąd napisałam, że tak pieknie szyje, klops, za klopsem... pętelkuje, przepuszcza, "prędzluje" (fajne słowo z mojego domu rodzinnego pochodzące) i nie mogę na niej polegać w ogóle! Jestem zdegustowana i grożę jej srogo paluszkiem! 

Gejsze.

brummblogging

Trenuję karate. W szatni chłopaki chwalą się swoimi nowiutkimi kimonami po trzy stówki każde. Jerzy - nasz grupowy sempai - ucina krótko ich przechwałki: "Kimona - to noszą gejsze, a sportowcy noszą KARATEGA". 

Bardzo spodobała mi się biała bluzka z najnowszego numeru "Burdy" 6/2011 nie tylko inspirowana, ale po prostu naśladująca krojem styl karatega - tradycyjnego stroju do karate. Pomyślałam, że ciekawie będzie pójść na niedzielną kawkę w takim szykownym wdzianku ;) Ponieważ miałam resztkę białej bawełny, skroiłam i uszyłam: 

Rękaw typu kimono, pasek do wiązania i wykończenie dekoltu sprawiają, że wygląda bardzo sportowo.

Stębnowania zajęły mi wieki ;) ale było warto, bo to one w sposób decydujący wpływają na wygląd bluzki. Wydawało mi się, że zużycie tkaniny będzie niewielkie, jednak przód i tył nie mieszczą się na jednej szerokości tkaniny, a plisy podkrojów i pasek, także nieźle siorbią :D

Spodziewałam się, że dekolt będzie większy :] i że bluzka może się w tym miejscu nieelegancko rozkładać, ale tak się nie dzieje, może z powodu faktury tkaniny, która zupełnie nie jest śliska - a nawet przeciwnie (jakie jest przeciwieństwo do śliskiej tkaniny?). Zdecydowanie nie jest to wymarzony fason dla mojej sylwetki, ale cieszę się, że tę bluzkę uszyłam.

Zużyłam około 1mb białej bawełny, z niewielką domieszką lycry, zakupionej na allegro za 12zł i sporo białych nici do stębnówek :P

Chciałabym także pochwalić się, że dziś rano, na bardzo trudnym i wyczerpującym treningu zdobyłam ZIELONY PAS KARATE. Kto zechce do mnie szurać, niech się dwa razy zastanowi!

Pierwsza propozycja na nazwę dla tkaniny przeciwniedośliskiej - to określenie Krisa "tkanina o strukturze palców gekona" :)

Bluzka koszulowa.

brummblogging

Prosta bluzka koszulowa w kolorze mlecznej czekolady z niezwykle efektownymi rękawami! Dla wszystkich pań, które nie powinny nisić bufiastych rękawów - lecz je kochają. Linia ramion pozostaje niezakłócona, tymczasem poniżej rozkwita piękny buff!

Wykrój zaczerpnięty z miesięcznika "Burda" 1/2008, bardzo prosty i przyjemny w szyciu; zaszewki w talii i zakładki pod karczkiem sprawiają, że bluzka będzie doskonale leżała na sylwetce o pełnych piersiach, nawet jeśli bawełna nie będzie miała dodatku lycry (tak jak w tym przypadku).

Skrojony rękaw jest bardzo szeroki i zaszywa się na nim zakładki, prawie do wysokości łokcia - to jedyna uciążliwość tego fasonu, jednak efekt końcowy w pełni rekompensuje trud.

Koszt bluzki - 1,60mb tkaniny bawełnianej to około 16zł, plus guziki i nici.

 

© BrummBLOGGing
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci