Menu

BrummBLOGGing

Grubymi nićmi szycie...

Podeszły wiek.

brummblogging

Zachorowałam. Nie, że się przeziębiłam, dostałam kataru i pięć razy kichnęłam, o nie! W życiu zawsze idę na całość, więc rozchorowałam się też spektakularnie, na zapalenie płuc. Swoją jednostką chorobową wprawiłam w zdumienie lekarza pierwszego kontaktu, który w osłupieniu, dwukrotnie przecierał stetoskop. Powiedział, że mi chrzęszczą płuca. Też mi nowina! głównie z tego powodu do niego poszłam. Dźwięk ten, coraz bardziej uporczywy i donośny, zakłócał i mnie, i Krisowi nocny wypoczynek! Następnie zaimponowałam panu doktorowi kaszlem, którego nie powstydziłby się galopujący suchotnik i zostałam wyproszona z gabinetu.

 Ponieważ jestem w takim wieku, kiedy każde zapalenia płuc może być moim ostatnim, leczę się gorliwie i leżę permanentnie. Od kilku tygodni moje dzieci chodzą splątane, gdyż dotąd uważały, że wyrażenie chora matka to najlepszy przykład oksymoronu. Z resztą Kris także zachowuje się jak człowiek, który coś zgubił... ale nie wie co, więc się tylko kręci bez sensu, jak zepsuty bąk. Jedynym plusem dodatnim jest fakt, że pies przestał łazić za mną i piszczeć, kiedy chce wyskoczyć na siku. Teraz leży pod drzwiami u Marcela i skowyczy żałośnie.

 Takiego zobojętnienia wobec całego wszechświata już dawno u siebie nie obserwowałam. Nie rusza mnie dosłownie nic. Leżę, kaszlę i apatycznie gapię się w ścianę. Każda wyprawa do kibelka jest jak podbój Czomolungmy. Zimą i w pojedynkę. Wracam z takiej wyprawy skrajnie wyczerpana, kaszlę jeszcze głośniej i apatyczniej gapię się w ścianę. Dla nikogo nie będzie więc zaskoczeniem, że nie szyję. Jednakowoż szyłam, zanim zapadłam i mam teraz co pokazać.

bluza z golfem

Bluza dla Igi. Uszyta z fajnej, dwuwarstwowej dzianiny. Wykrój z Burdy nr 8/2016 nie zainteresował mnie w ogóle, dopokąd nie ujrzałam jego realizacji w pracowni Magdiczki. Samodzielnie powiększyłam szablon o dwa rozmiary, podczas krojenia dodałam tłuste zapasy na szwy i jest cudownie. Prawie jak u Magdiczki!

szara bluza z naprasowanką

Z golfem było tak, że skroiłam go z reszty materiału i szkoda mi było odcinać nadmiar. Dlatego spróbowałam ułożyć dzianinę na zakładkę i jestem zachwycona efektem oraz zazdroszczę Idze, że ma taką utalentowaną matkę i taki wypasiony golf. Ta mała nie bardzo to docenia, gdyż zapytana, jaki kolor sznurka wciągnąć w tunel, odrzekła z zapałem: już mi lepiej nic nie wciągaj, bo tylko zepsujesz. 

 Niewątpliwą ozdobą bluzy, prócz mojego talentu krawieckiego, jest naprasowanka. W końcu się zebrałam i złożyłam zamówienie w firmie, która mam dosłownie za płotem. No, może za dziesięcioma płotami, ale odbiór osobisty. Nażarłam się porządnie strachu, podczas prasowania, że nie zedrę tej folii, że zedrę ją razem z naprasowanką, że częściowo ją zedrę i o borze zielony tyle rzeczy może pójść nie tak, a wszystko się udało!

spodnie dresowe

Spodnie dresowe z fantastycznymi, autorskimi kieszeniami. Jedyne w tej chwili spodnie, w które Iga nie musi się wdzierać przemocą i które sięgają jej do podłogi. Kroiłam wedle tego szablonu, ale szczególnego szału jakiegoś to nie ma. Najważniejszym klopsem konstrukcyjnym jest tu linia kroku, zbyt płytka i jakaś taka... się nieukładająca. 

czapka

Do kompletu czapka. Jedna dla Małej, druga dla mnie. Jednakowoż tej Małej głowa też urosła i okazuje się, że ta mniejsza za mała i mało brakowało, a doszłoby do aneksji dużej. Walczyłam dzielnie, żeby udowodnić Idze, że czapka na nią pasuje... jak uuuuu...uuulał. Do pierwszego prania kryzys zażegnany.

tunika z dzianiny

Na koniec tunika z resztek rozmaitych dzianin. Burda nr 10/2014, rozmiar 164, ale bardzo myliłby się ten, kto sądziłby, iż to gdzieś w pobliżu 158. Tunika jest bardzo duża, a w dodatku pomyliłam wykroje i do wersji zwykłej, wszyłam jeszcze te koronkowe godety... No cóż, za karę było dziecko wyglądające jak siedem nieszczęść i godzina prucia owerloka. Dopiero, gdy skorygowałam wykrój do modelu 144, wszystko zaczęło jakoś się kleić.

tunika z dzianiny

To tyle. Teraz idę sobie pokaszleć i pogapić się tępo w ścianę. Sądzę, że w poniedziałek kolejny raz zaskoczę swojego lekarza. Brawo ja! Aha! jeszcze chciałam dodać, że mam chyba poważnie niedotleniony mózg, gdyż bardzo mi się podoba listopadowa Burda.

 

PS. Według Igi wypowiedź pisemna musi zawierać: "wstęp, akcję i... występ." ciekawe co na to Pani Ela?

Komentarze (13)

Dodaj komentarz
  • tkaninka

    Pneumonia? No na prawdę, nie było jakiejś gruźlicy pod ręką ;) Współczuję, mnie dopadł klasyczny wirusik jesienny i mam dość po kilku dniach :) Prace świetne, gratuluję! Czapeczkę chętnie przygarnę, aktualnie cierpię na brak takowej ;)

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Zdrowiej utalentowana Kobieto , zdrowiej !
    Bluza z resztek zachwyciła mnie bezgranicznie , szarości cudne . Jedna dzianina piękniejsza od drugiej , tak je razem połączyłaś ,że stanowią piękne trio .
    Iga , ta dziewczyna ma szczęście ;)) też uwielbiam odzież ładną , modną i wygodną .
    Naprasowanki były kiedyś bardzo popularne , faktycznie czasem potrafiły coś zepsuć , ale widocznie teraz robią lepsze :))
    Wypoczywaj i dbaj o siebie , zapalenie płuc to poważna sprawa , trzymam kciuki za Twój szybki powrót do zdrowia -pozdrawiam Krawcowa


  • jol-ene

    chciałabym być tak utalentowaną matką, a jeszcze bardziej chciałabym taką mieć. Iga to szczęściara!

  • brummblogging

    Dziękuję za komentarze i wyrazy wsparcia.
    W temacie gruźlicy, to właśnie się skończyła. Całą pulę zgarnęli bezdomni :P była ptasia grypa, ale to za wiele, nawet jak dla mnie. No i jest zapalenie płuc :D
    Wirusa też zaliczyłam :P
    Pozdrawiam listopadowo
    b

  • Gość: [Szwaczka.PL] *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Odjazdowe fatałaszki;) szkoda,że Cię choroba powaliła na łopatki,bo pewnie miałabyś co pokazywać nam codziennie;) zdrowiej szybko,szyj,pisz i pokazuj nam te cudeńka:)

  • sekretarka.bozeny

    o se wymyśliłaś! Płuc niczym miechy i bez lokalnych płomieni wew środku życzy Bożena.

  • Gość: [IVONNA] *.go-net.org

    Gaś ten ogień w płucach i szyj dalej. Ciągle nie mogę wyjść z podziwu, że można ciucha uszyć tak pięknie i tak dowcipnie o tym napisać.
    Pozdrawiam serdecznie:)

  • kura.d

    zdrowiej,a jak już dojdziesz do siebie to szyj i pisz ;) albo chociaż pisz :)) dużo pisz :)

  • Gość *.centertel.pl

    Witam Panią serdecznie.Chciałam się zapytać czy uszyła by Pani albę dla mojego MŁODEGO?Wpadła mi alba uszyta przez Panią i mnie urzekła.Pozdrawiam.

  • brummblogging

    Witam!
    Na razie nie świadczę usług krawieckich, ale może w nowym roku sytuacja się wreszcie zmieni :)

  • kobieta_w_czasach_post

    Dzień dobry
    Poruszył mnie Pani wpis, jestem Pani cichą wielbicielką od paru lat, a tu... zapalenie płuc!
    Życzę zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia.
    I do następnego przeczytania :)
    Pozdrawiam Joaśka.

  • brummblogging

    Bardzo, bardzo serdecznie dziękuję za miłe słowa! Mam nadzieję, że już wychodzę na prostą.
    Pozdrawiam listopadowo
    b

  • Gość: [Ledor Fashion] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Przepiękne, doskonale odszyte rzeczy, podziwiamy i pozdrawiamy.

Dodaj komentarz

© BrummBLOGGing
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci