Menu

BrummBLOGGing

Grubymi nićmi szycie...

Mimozami jesień się zaczyna...

brummblogging

...tak jasne... mimozami, od razu... akurat, chyba ty! Każdy, kto choć przez chwilę był matką wie, że jesień się zaczyna pierwszymi wrześniami, roku początkami, worków szyciami i wywiadówkami. Potem długo, długo nic i dopiero jedna, obsikana przez osiedlowe psy i słońcem wrześniowym upalona, mimoza. Pamiętacie akcję? otóż w tym roku wszystkie moje dzieci trafiły odpowiedniego dnia, o akuratnej godzinie, do adekwatnych placówek i były na dodatek w stosownych ubraniach! Ha! i już, już chciałam odtrąbić organizacyjny sukces i wyszyć sobie na tiszercie stara, ale jara, gdy się zorientowałam, że przegapiłam zapisy do pierwszej komunii... W związku z tym muszę się jakoś umówić z proboszczem na solo i nie powiem, obawiam się, że poświęci mi zbyt wiele swojej świątobliwej uwagi...

 W temacie szkoły, to Iga w tym roku nie ma żadnej poważnej misji, poza utrzymaniem się na powierzchni. Za to Marcel... O! Marcel wyobraźcie sobie, na wyraźne polecenie Pani minister Zalewskiej, poszedł w y g a s z a ć gimnazjum! W nagrodę za dobrze wykonane zadanie, w liceum spotka się ze swoimi kolegami z ósmej klasy szkoły powszechnej i będą siedzieć po 2 na jednym krześle, po 4 w ławce i po 60 w klasie. Żeby było śmieszniej, to tę szkołę powszechną, w przyszłym roku, zainicjuje Iga*, która pójdzie do zinfantylizowanej czwartej klasy, z nauczycielami nauczania początkowego, którzy zamiast uczyć przyrody, historii, muzyki, informatyki itd. przeprowadzą propedeutykę nauczania przedmiotowego. Niezłe combo?.. to teraz niech ktoś odczyta apel smoleński.

*Iga to jest w ogóle ofiara systemu. Najpierw objęła ją reforma, potem odwołano reformę; zaczynała w szkole podstawowej, a skończy szkołę powszechną, ominie ją bal gimnazjalny, na który bardzo się szykowała i o kolejny rok wcześniej pójdzie do liceum, gdzie przystąpi do egzaminu maturalnego, który będzie mniej testowy, z za to bardziej prestiżowy. Na szczęście, jeśli będzie niezadowolona z wyników, będzie mogła się odwołać do KAE. Oczywiście minister n a u k i pan Gowin też szykuje dla niej niespodzianki i zabiera się za gruntowną reformę szkolnictwa wyższego...

 Wracając do szycia, gdyż bliższa ciału koszula, to naturalnie dziergałam te wszystkie piórniczki i woreczki, a nawet jedną śniadaniówkę i w dodatku - będzie perwersyjnie, niech dzieci przejdą do następnego akapitu - sprawiło mi to ogromną przyjemność! Może dlatego, że kupiłam na wyprzedaży w IKEA fantastycznie tanią i bardzo ładną bawełnę z brokułem i ciachałam ją zupełnie swobodnie i bez wyrzutów sumienia?

worek na kapcie

Easy-peasy, trzy i pół szwu plus sznurek. Worek jest duży i mieszczą się w nim swobodnie buty w rozmiarze 37... nie pytajcie mnie, jak to możliwe. Taki sam rozmiar obuwia ma Pani Jola, więc Iga może już pożyczać szpilki od swojej wychowawczyni.

piórnik, śniadaniówka

 Śniadaniówka o nowych proporcjach, nie upycham już do niej bidonu i piórnik o standardowych wymiarach, bo kredka to kredka. Wszystko podkleiłam grubym sztywnikiem i doskonale trzyma formę. Piórnik wykończony zielonym ortalionem, śniadaniówka masywną ceratą. Wewnątrz kieszonka na smakołyk lub niespodziankę.

śniadaniówka

Cały zestaw prezentuje się imponująco! sprawdzi się i w podstawówce i szkole powszechnej. Buty należy zmieniać, ołówki ostrzyć i drugie śniadanie jeść. Tego nie zmieni żadna reforma. 

piórnik

Żeby Marcel mógł godnie wygaszać, też dostał piórnik, a nawet dwa. Jeden normalny, a drugi ulgowy... heheszki... nie, drugi artystyczny, gdyż wydaje się, że trafił na pana od plasty z tak zwanym zacięciem i już po pierwszej lekcji zaopatrzył się w komplet profesjonalnych ołówków oraz gumkę chlebową. Na szczęście panu od muzyki chyba brak zacięcia, co oznacza, że nie będę w tym roku szyć pokrowca na fagot.

piórnik

 Wczoraj na zebraniu rady rodziców mianowałam się Sekretarzem Prezydium. Nominacja spotkała się z dobrym przyjęciem kworum i nawet z głębi sali podniosły się pojedyncze brawa, za odwagę. Postanowiłam, że będę sprytna jak Korwin w Parlamencie UE i rozwalę ten system od środka. Taka działalność dobroczynna.

PS Kuracja odmładzająca. Ja: Jestem stara i gruba. Iga: "Jesteś najpiękniejsza i najwspanialsza!" Ja: No...ale mogłabym być ze 20 lat młodsza... Iga: "...ale wtedy miałabyś 10!!!"

Komentarze (6)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Aksamitna Pracownia] *.dynamic.chello.pl

    Wszystko absolutnie cudowne i wpis i rzeczy uszyte i anegdotka na koniec! Czyta się i ogląda z prawdziwą przyjemnością :)

  • Gość: [noaga@o2.pl] *.229.158.109.atman.pl

    Ja wspieram Cię w rozwalaniu systemu od środka - jako zła matka posłałam do szkoły 6-latka i zostałam skarbnikiem klasowym :)
    Piękne te brokułowe fanty! Przydały by mi się takie brokuły na rękawice kuchenne... a piórniczki podziwiam nieustająco!
    Miłego szkolnego roku! :)

  • Gość: [ThimbleLady] *.wtvk.pl

    Z takimi pięknymi akcesoriami szkolnym to aż się chce rankiem biec do szkoły :) Wszytsko piekne, idealne, perfekcyjne. Do tego kolorowe i takie miłe dla oka. Sama bym nosiła taką śniadaniówkę :)
    Dialog na zakończenie jak zwykle w punkt! :)

  • Gość: [emma244] *.adsl.inetia.pl

    Brumciu, uwielbiam Cię czytać. Moje dzieci (w liczbie 4) są w większości farciarzami, bo zdążyły wyrosnąć i tylko jedno z nich będzie miało "przyjemność" przerobić na własnej skórze reformę systemu (chyba, że wcześniej rozwalisz go od środka, co byłoby pożądane). Łączę się w bólu, dziś mam 2 zebrania w gimnazjum (oba jednoczasowo - bilokacja?), wczoraj zebranie Rady Szkoły, a jutro zebranie w przedszkolu. Dobrze, że na uniwerku nie ma już zebrań dla rodziców, he he...

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Wspaniale uprzyjemniasz Dzieciaczkom powrót do szkoły .Wszystkie przyborniki piękne , aż samej chce się mieć takie same ... dla samej przyjemności posiadania .
    Szkolne stresy , były , są i będą , ale po co jeszcze te dodatkowe atrakcje to nie rozumiem .
    U mnie nawłocią i miechunką jesień się zaczyna ;))
    Pozdrawiam , życzę miłego roku szkolnego -Krawcowa

  • jol-ene

    akcesoria szkolne - przecudne!!! a o reformach srormach nawet nie chce mi się gadać... a pracuję w gimnazjum, więc teoretycznie sporo mogłabym powiedzieć. ale tylko teoretycznie. pani minister wie lepiej.

© BrummBLOGGing
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci