Menu

BrummBLOGGing

Grubymi nićmi szycie...

Nerka.

brummblogging

No, to uszyłam sobie nerkę! Długo się przed tym wzdragałam, głównie spoglądając na gotowe wykroje, składające się ze zbyt wielu, zbyt małych i zupełnie niepasujących do siebie kawałeczków. Plus zameczek i to wszystko jeszcze wykończone podszeweczką, która składa się z tych samych kawałeczków, tak samo małych i podobnie niepasujących.

Próbowałam się przełamać, studiując dostępne w sieci tutoriale, ale moja niechęć tylko się pogłębiała. Analizowałam zdjęcia i opisy, wciąż nie ogarniając, jak do cholery te wszystkie niepasujące kawałeczki... W końcu uznałam, że mam jakiś mankament, brak  mi odpowiedniego receptora, względnie dysponuję jakąś genetyczną fiksacją i w tym miejscu, gdzie wszyscy mają opcję: rozumienie krawieckich tutoriali ja mam tylko wielką, czarną dziurę w DNA. 

Na swoje nieszczęście mam już jedną, kupną* saszetkę i wiem doskonale, czym to pachnie - akurat aktualnie to najbardziej wędzonką, bo przechowuję w niej psie smakołyki - otóż pachnie komfortem i wygodą mienia przy sobie, zawsze i wszędzie swoich ukochanych itemków: telefonu do fotografowania, obiektywu do makro, chusteczki do nosa i klucza do drzwi. W bocznej kieszonce mieszczą się jeszcze: woreczki do kupki i suszona pierś kaczki do wabienia psa...  m a g i a!

 * nie, nie wstyd mi wcale! patrz akapit pierwszy.

No to uszyłam sobie nerkę! pobrałam gotowy wykrój i nawet, w pewnym sensie, skorzystałam z tutorialu. Z tego mianowicie torebka/saszetka/nerka szycie krok po kroku. Naturalnie moje rozumienie zatrzymało się na pierwszym zdjęciu przybory i akcesoria, dalej brnęłam po omacku, biegając w tę i wewtę od kompa do maszyny, porównując ilości i kształty swoich, autorskich kawałeczków do ichnich kawałeczków z monitora. 

nerka, saszetka, rękodzieło

Moja nerka, jak widać, to wersja deluxe. Słowem dałam z siebie wszystko, a nawet więcej, gdyż własnoręcznie uszyłam pasek. Wewnątrz, jakimś cudem, umieściłam wszystkie kawałeczki podszewki. W warstwie wierzchniej także niczego  nie zaniedbałam, a suwak ciąga się za mini chwościk. 

nerka, saszetka, rękodzieło

Proszę. Robi wrażenie nawet na mnie. Powiem Wam, że przydałaby się wewnątrz kieszonka, najlepiej na suwak, ale za żadne skarby nie chciałabym jej szyć, choć przydałaby się bardzo.

nerka, saszetka, rękodzieło

Krótko o tutorialu, czyli zajrzymy w zęby darowanemu koniowi, choć to nieelegancko. Niestety poszczególne elementy szablonu nie są jakoś przesadnie skrupulatnie opisane. Wiem, że mądrej głowie dość dwie słowie, ale a, b, c, a, c? może dałoby radę coś w stylu: przód, tył, klapa? a na bocznym kawałku mogłaby być nitka prosta, bo kręciłam nim pół godziny, jak Iga kalejdoskopem świnki Peppy i tak samo tępo się w niego gapiłam.

Oczywiście uwzględniłam dodatki na szwy, a następnie górną klapę mocno zmniejszyłam, po linii wszycia suwaka o 0,5cm, u nasady o 1cm i boczne elementy wszyłam o 2cm głebiej (nerka wydawała mi się bardzo wąska i długa), więc nie dziwi nikogo, że plecy nie pasowały do niczego i mocno je przemodelowałam.

Końca także nie można nazwać happyendem, gdyż kiedy zbliżamy się wreszcie do upragnionego finiszu, czyli ostatecznego wykończenia, dostajemy jak solonym śledziem w pysk taką wskazówkę: "Oczywiście pozostaje nam do estetycznego wykończenia zajęcie się szew w środku. Jego również wykończamy np.: lamówką." i gapimy się tępo w ekran i trzymamy w spoconych palcach ten ostatni kawałek podszewki, który skroiliśmy w nadziei na piękne i estetyczne wykończenie naszej wypasionej nerki i czujemy się trochę... głupio. I musimy zajęcie się szew w środku jakoś wykończać samodzielnie.

nerka, saszetka, rękodzieło

 Osiągnęłam kształt prawie idealny. Nerka świetnie się prezentuje i ładnie leży tuż poniżej linii bioder. Jest bardzo lekka i ultra wygodna, a moje wszystkie itemki czują się w niej bezpiecznie i przytulnie. Czego chcieć więcej? chyba tylko następnej nerki... takiej bardziej sportowej i koniecznie z kieszonką na suwaczek, ha!

PS Iga: "Idę sobie włączyć bajki. Musze się trochę rozluzować!"

Komentarze (16)

Dodaj komentarz
  • jol-ene

    gratulacje! jest piękna!

  • Gość: [Joanka Z.] *.dynamic.chello.pl

    No to teraz już tylko wpadniesz w nałóg, bo każda nerka w pewnym momencie zawsze okaże się za mała! ;) Bardzo zgrabna, brawo!

  • Gość: [Uszyta] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Ach, ta tkanina jest wspaniała. Dla niej warto było się pomęczyć :)

  • Gość: [Mag-ik] *.ftth.concepts.nl

    Z jedną nerką da się ponoć żyć, choć wskazane jest posiadanie dwóch. Zatem czekam na następną ;)
    Jak zwykle, mimo dramaturgii w szyciu twór wyszedł mega profesjonalny.

  • Gość: [Twórcze Wytwory] *.spe.sony.com

    Z tym paskiem to już pojechałaś po bandzie! Cudnie wyszło. I ten materiał. Ja tak samo podchodzę do szycia nerki - żaden dostępny w sieci kształt mnie nie satysfakcjonuje i w końcu będę musiała sama coś wymodzić :P

  • sekretarka.bozeny

    o kurcze blade! Prześlicznie wyszło, Bożenka chyli kapelusza. :)

  • Gość: [Szadoka] 212.160.172.*

    Kochana pierdyknij sobie od razu wątrobę, to i portfel się zmieści :)
    Ja jak kupuję Burde ( coraz rzadziej i głownie do oglądania) to patrzę na skomplikowanie krojów, bo jak za dużo tych kawałków i kawałeczku to od razu daje sobie spokój...
    Podziwiam Twoją cierpliwość i jakośc wykonania.
    No i dobrze, że w końcu wróciłaś.

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Osobiście nerki kojarzą mi się z cinkciarzami , zwłaszcza te pseudo-skórzane , ale nerka w Twoim wykonaniu to szczyt elegancji począwszy od wyboru tkaniny i dodatków , a już samo wykonanie to prawdziwy majstersztyk .Na Facebooku widziałam inną z różowym paskiem w odcieniach granatu , też fajna , bardzo dziewczęca .
    Masz rację ,niektóre nerki fatalnie prezentują się na człowieku , widocznie są szyte całkiem bezkrytycznie z pobranych z netu wykrojów.
    Tutoriale ... hmm , też uważam ,że potrafią człowieka skołować , czasem trzeba pokierować się tzw. chłopskim rozumem .
    Właśnie podglądam Twoje śniadaniówki , przymierzam się do uszycia kilku na nowy rok szkolny ;) . Twoje posty to najlepsze tutoriale i źródło inspiracji .
    Pozdrawiam- Krawcowa

  • Gość: [Wiola] *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    A, C, A To nie części tylko oznaczenia linii szycia: A zszywa się z A, B z B, itd. Ale Twoja nerka wyszła świetnie, to może jakiś tutorial i szablonik byśmy poprosili :).

  • Gość: [ThimbleLady] *.wtvk.pl

    No i jak zwykle poszła po bandzie. Nerka idealna. Piękna materia i bardzo dopracowany kształ. Nic tylko się zachwycać i wzdychać do zdjeć na monitorze...

  • Gość: [Szwaczka.PL] *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Przecudna.możesz się teraz lansować na nadmorskich deptakach.nie umkniesz oczom przechodniów ;)

  • Gość: [Sylwia] *.dynamic.chello.pl

    Szylam z tego samego tutka! Miałam dokładnie takie same odczucia w trakcie. I równie mocno jestem zadowolona z użytkowania gotowej nerki :)
    Cudownie znów czytać Twoje wpisy! :*

  • Gość: [Ania] *.enea.pl

    Witaj,
    Jak poprzedniczki uważam, że Twoja nerka jest IDEALNA, REWELACYNA. Aż skusiłam się żeby uszyć sobie taką z Twoimi modyfikacjami, tylko mam problem ze zrozumieniem zdania : "boczne elementy wszyłam o 2cm głebiej" - chodzi o te elementy małe z literką B? I z każdej strony po 2cm czy 2cm + 1 zapasu standardowego. Będę bardzo wdzięczna za podpowiedź. Pozdrawiam

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    Po prostu zmniejszyłam komorę główną o 2cm, odcięłam je i dopiero wówczas przyłożyłam i przyszyłam te małe, boczne części z literką b. Przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam, byłam na urlopie.
    Dziękuję za komplementy i komentarze.
    Pozdrawiam prawie z Borów!
    b

  • Gość: [Nataliaszyje] *.dynamic.chello.pl

    To bajka, nie nerka ! :-) Pełen profesjonalizm. I to jest faktycznie pierwsza Twoja uszyta nerka? :-) Mega dopracowana, nie pozostaje mi nic innego jak pogratulować! :-)

  • brummblogging

    Pierwsza, najpierwsza. Dziękuję! naprawdę się sprawdza, jestem z niej zadowolona.

Dodaj komentarz

© BrummBLOGGing
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci