Menu

BrummBLOGGing

Grubymi nićmi szycie...

Zmiany. Zmiany.

brummblogging

 Moje dzieci niestrudzenie eksplorują coraz to nowe obszary w burdowych tabelach rozmiarów. Podczas wrześniowych pomiarów okazało się, że Iga ma już prawie 140cm wzrostu, więc należałoby jej szyć ubrania w rozmiarze 152, Marcel zaś (bez oszukiwania i stawania na palcach) osiągnął już blisko 164cm i ciężko mu uszyć cokolwiek, gdyż spektakularnie wystrzelił się poza skalę... Jestem jak zwykle zdegustowana tym stanem rzeczy, gdyż wiosną z trudem przyjęłam do wiadomości 134 i 158... lato było takie suche i gorące, że nawet dynie na działce nie urosły... a dzieciaki proszę bardzo i owszem! 

 Mam nadzieję, że teraz zaproszą mnie wreszcie do telewizji śniadaniowej, do odcinka Urodziłam Gigantyczne Dzieci i tam, drżącym głosem i w dramatycznym tonie opowiem o swoich zakupach w Pepco, gdzie siedmioletniej dziewczynce wybieram bluzeczki dla dziesięciolatek, a jedenastoletniemu chłopcu spodenki dla czternastolatków. Następnie zaproszą mnie jeszcze do kolejnych odcinków o naturalnych porodach, szwach (o tym mogę godzinami) i nietrzymaniu moczu. Wreszcie! Na razie jednak, póki nie mogę odcinać kuponów od popularności, rekomendować Wam skarpetek uciskowych i kremu na hemoroidy, muszę ciężko pracować, szyć, pocić się i pisać brummBLOGa. 

 Zaczynam ambitnie od kardigana z Burdy nr 8/2013, którego wykrój trzeba sobie samodzielnie narysować! Tak, narysować... nie skopiować: na podstawie rysunku wykonać oryginalnej wielkości wykroje. Co to w ogóle za pomysł jest? czy ja nie kupuję, co miesiąc Burdy po to, żeby być wtórną i odtwórczą? Kopiowanie jest takie szybkie, łatwe i przyjemne! W bólach rysowałam, gdyż całkiem wyszłam z wprawy, rozmiar 140 tylko po to, aby po uszyciu przekonać się, że stosowniej byłoby 146... lub nawet 152, gdyż w przeciwieństwie do mojego kardigana brak tu zupełnie jakiegokolwiek nadmiaru.

kardigan z dzianiny

 Uszyłam go z reszty dzianiny pozostałej po moim otulaczu. Dokonałam kilku zmian, min wyokrągliłam przody, całość wykończyłam pliską i dodałam duże kieszenie. Wyszło pysznie i jestem bardzo zadowolona! Nowiutki, supermodny kardigan zastąpi wysłużoną kamizelkę i ogrzeje Igę w długie, chłodne, szkolne dni.

otulacz

 Następnym łatwym i przyjemnym w realizacji modelem okazała się bluza z Burdy 3/2013, fason znany i lubiany w internetach. Ponieważ jestem z natury uparta, znowu skorzystałam z rozmiaru 140 i ponownie się okazało, że jest nieaktualny. Mimo, iż dodałam 4cm na podwinięcia, u dołu bluzy musiałam ratować się szeroką plisą...

bluza z dzianiny

 Mam jakieś natręctwo z tymi kieszeniami, tu oczywiście też je naszyłam. Niedługo mnie i całą moją rodzinę będzie można rozpoznać na dzielni po kieszeniach. Podkrój szyi wykończyłam pięknym, śmietanowym ściągaczem, rękawy zwyczajnie podwinęłam. Na całość składa się dosłownie kilka prostych szwów, bluzę szyje się błyskawicznie, a efekt jest bardzo, bardzo!

szara dresówka

 Szaro buro i ponuro? to dołożę coś dżinsowego i granatowego. Zdradzę Wam, że sama również nie zasypiam gruszek w popiele i zwiedzam tabele wymiarów. Na szczęście przemieszczam się z prawa do lewa. Choć mentalnie utknęłam na rozmiarze 42, to chyba czas spojrzeć prawdzie w oczy i spróbować z 40. Podczas szycia spodni, z burdy nr 8/2010 jeszcze sobie tego nie uświadamiałam.

dżinsy

 Cienki i miękki dżins idealnie nadawał się na, lekko zwężane do dołu, spodnie z zakładkami. Na modelce wyglądają świetnie, na mnie nie, ale dobrze się w nich czuję. Wprawdzie krok opada trochę za nisko a pasek sięga zbyt wysoko, ale to tylko drobne niedogodności... oględnie mówiąc wolę w nich stać, niż siedzieć. A nawet bardziej chodzić, niż stać, bo wówczas trudniej im się krytycznie przyjrzeć. I nie wiem doprawdy, dlaczego wystębnowałam je turkusową nicią.

spodnie

 Szyjąc trochę się martwiłam, że spodnie będą za ciasne, a koniec końców zwężałam je dużo po bokach;  2cm w biodrach i 4cm w talii, co daje naprawdę duże wartości w obwodach, ale jeśli sądzicie, że to przekonało mnie ostatecznie do rozmiaru 40, to się grubaśnie mylicie. Nadal jeszcze nie mam w tej kwestii całkowitej pewności...

jeansy

 Na ostatek strzeliłam niezłego klopsa i wydziergałam dziurki na spodniej stronie paska! popłakałam się, naszyłam na nich guziki i wydziergałam kolejną porcję dziurek, tym razem na dobrej stronie. Nigdy wcześniej nie zdarzyła mi się taka pomyłka... a tym wszystkim, którzy poradzą mi spruć tamte dziurki spieszę donieść, że zanim pomyślałam, to je porozcinałam... Na szczęście nikt niczego nie zauważył! nawet Wy.

 Czas płynie, jesień za pasem... nie zawrócę kijem Wisły i nie powstrzymam dzieciaków przed rośnięciem, choćbym chowała je pod szafą. Z żalem pozbywam się za małych bucików i zbyt obcisłych ubranek. Z lękiem myślę o gimnazjum, śnię koszmary o czwartej klasie. Nie uspokaja mnie nawet myśl o tym prawdopodobnym, w pocie czoła osiągniętym, rozmiarze 40. Zmiany. Zmiany.

PS Iga: "Tato kochasz Marcela?" ; Kris: "Tak." ; Iga: "To jesteś gejem!" 

Komentarze (11)

Dodaj komentarz
  • Gość: [dehaef] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    a ja gorąco i z całego serca polecę Ci gazetę z wykrojami Ottobre jesli tylko Ci nie przeszkadza, że jest po angielsku, pójdę o krok dalej i nawet mogę Ci użyczyć jeden egzemplarz na kilka tygodni :), a ciuchy jak zwykle cudo!

  • Gość: [strompol] *.threembb.ie

    A ja dalabym wiele, zeby znalezc sie u Pani na intensywnych lekcjach szycia....

  • Gość: [Maria] *.dynamic.chello.pl

    Możemy sobie przybić piątkę. W zeszłym roku dziergałam na jednym drucie dwa przody kardiganu i pierwszą dziurkę machnęłam na obu przodach... Nadmieniam, że nie zamierzam zapinać tego swetra spinkami do mankietów ;)

  • Gość: [Karolina] *.toya.net.pl

    jak ja kocham czytać tego bloga! :)

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Też kocham szyć i nosić raglany , super do szycia i 3x super do noszenia .
    Jak widzę Twoje stębnówki to serce mi rośnie / w pozytywnym sensie / , mogą być turkusowe / tutaj świetnie pasują / i w innych kolorach tęczy , są piękne , równe i stanowią wspaniałą ozdobę spodni .
    Dzieci jak to dzieci , one nawet nie wiedzą ,że rosną :)) ale dopóki tylko rosną , a nie tyją :)) można używać starych wykrojów tylko je porozcinaj , porozsuwaj na długości i będzie ok . Sama tak robiłam , gdy gazety z wykrojami pozostawały w sferze marzeń , a za łapówkę / kawa , czekolada/ raz na kwartał Pani w Empiku odłożyła mi Pramo.
    Trzeba sobie radzić . Kardigany z kieszeniami wspaniałe , chyba skuszę się na dresówkę i dla siebie machnę identyczny , nawet kieszonki muszą być oryginalnie Twoje , czyli zaokrąglone :)
    Pozdrawiam Krawcowa

  • Gość: [Szadoka] 212.160.172.*

    piękne, jak zwykle perfekcyjnie wykonane. Aż miło popatrzeć.
    Nie wiem jak Ty ,ale ja jestem chora jak oglądam te wszystkie otwarte brzegi.

  • Gość: [Pasmanteria Ozdobna] *.play-internet.pl

    Śliczne ubranka! Bardzo mi się podoba kardigan - ładny kolor materiału i te kieszenie! :) A po dodatki zapraszam do pasmanteriaozdobna.pl/

  • Gość *.petrus.pl

    Śliczna ta bluza! I kieszenie bardzo do niej pasują :) Dzieci rosną i nikt tego nie zatrzyma, trzeba szukać pozytywów :) (zawsze to nowe projekty do zrealizowania na maszynie:))

  • mialkotek

    Ha, ha! Z tym nietrzymaniem moczu, to niezłe. Że też sama nie wpadłam na to, żeby lecieć z tym do telewizji. Uroki macierzyństwa, psia krew!
    A dziurka, to pikuś. Mnie taką wykonał kiedyś doświadczony krawiec męski w wieku emerytalnym. Znaczy, nie ważne, ile par spodni w życiu uszyjesz, zawsze możesz się walnąć :)

  • Gość: [izolda] *.n.ue.katowice.pl

    ałłłłłłłłłłłłłaaaaaaaaaa! Jak Ty pieknie szyjesz, ja też tak chcę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • brummblogging

    To tylko rzemiosło :) każdy, przy odpowiedniej ilości ćwiczeń, może dojść do perfekcji. Dziękuję za komplement :)

Dodaj komentarz

© BrummBLOGGing
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci