Menu

BrummBLOGGing

Grubymi nićmi szycie...

Słonie. Setki Słoni.

brummblogging

Chciałabym zaprosić Was do udziału w ciekawej akcji, organizowanej pod hasłem: 

Setki słoni dla dzieciaków. 

baner1

 Wszystkie szczegóły do obczajenia po kliknięciu w banerek.

 Tam też można pobrać prosty szablon słonia.

Pomysł wydał mi się interesujący. Do akcji przyłącza się coraz więcej słoni z całej Polski, a wszystkie są kolorowe, wesołe i niezwykle urocze. Ponieważ przetrzymuję, głęboko w szafie, jednego Słonia, który tylko czeka, żeby wyskoczyć i przynieść szczęście, postanowiłam pozwolić mu na przyłączenie się do stada. Żeby nie był samotny w podróży uszyłam mu krewniaka.

słonik

Pokrewieństwo łatwo dostrzec, przejawia się w groszkach, trąbach i oczkach. Może nie są to słoniowe bliźnięta jednojajowe, ale część informacji genetycznej, oraz wypełnienie na pewno mają tożsame. Kto myśli, że za trzecim podejściem machnęłam maskotkę na luzie, ten naiwny, jak prenumerator "Burdy". Znowu miałam problemy w kroku.

 słonik

 W dodatku gapa ze mnie, zapomniałam zrobić szczypankę na uchu, wszyłam je na płasko i szarym do tyłu. Całe szczęście, że pamiętałam o trąbie, czterech nogach i ogonku nad pośladkami, który jest kultowy! Spójrzcie.

słonik maskotka

 Wydaje mi się, że teraz już wiem, jak to jest zrobione: szyjemy uszy; wszywamy je w stosowne pęknięcie w czaszce; doszywamy spłaszczenie głowy do jednej połowy słonia; zszywamy linię brzucha, pozostawiając (po środku) otwór do wywrócenia; łączymy część brzuszną z częściami słonia (wokół obrysu nóg) tak, aby nie ująć brzuszkowego zapasu na szew (kończymy dokładnie przy prostopadłej linii ściegu!); zszywamy słonia od linii brzuszka, przez pośladki, głowę, trąbę, do linii brzuszka tak, aby znowu nie ująć zapasu na szew, kończymy dokładnie przed linią ściegu! Jeśli mieliśmy szczęście - wywracamy słonia na prawą stronę bez przeszkód. Wypychamy, zaszywamy, dajemy dwoje małych, chytrych oczek. Gotowe!

Dla odważnych udostępniam wykrój na "Burdowego" słonia. W żurnalu radzą dodać 1cm na szwy, ja uważam, że wystarczy 6mm. Można zrezygnować z głowy i pominąć tę część zupełnie. Reszta szablonu jest niestety obligatoryjna. Linia na głowie oznacza rozcięcie, tam należy wsunąć ucho i zaszyć jak zaszewkę. Zachęcam do szycia i udziału w akcji. Dzieci czekają, a setki słoni trąbią niecierpliwie!

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [aniaww] *.maxnet.net.pl

    O fajne... Bardziej w moim klimacie niż anorektyczne Barbie :) Dziękuję za informację, mam nadzieję, że znajdę czas i "spłodzę" kilka słoniątek.

  • brummblogging

    AniuWu zachęcam. Wydaje mi się, że warto. moje słonie dziś wybrały się w podróż :)

© BrummBLOGGing
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci