Menu

BrummBLOGGing

Grubymi nićmi szycie...

Puszcza(m)

brummblogging

Miały być Bieszczady, jednak przez Putina jakoś się zlękłam przesadnej bliskości Ukrainy. A żeby było na "B", mniej więcej w tym samym kierunku i sąsiad po sąsiedzku bardziej przewidywalny wybrałam Białowieżę. Ani tu, ani tam, nigdy nie byłam, więc żadna dla mnie różnica, od którego krańca rozpocznę eksplorację dzikiego wschodu... Polski C, kresów, rubieży i pogranicza.

No i nie będę kłamać, szok cywilizacyjny był i to głęboki, głównie za sprawą naszej kwatery o standardzie domek na prerii. Po pierwszym kwadransie w niby kuchni zaczęłam przeraźliwie tęsknić za domem i głośno żądać powrotu. Całe szczęście, że drogi w tamtych stronach są tak marne, że Kris chciał odpocząć chociaż jedną noc! I całe szczęście, że z materaca, przy najlżejszym ruchu, z brzdękiem wyskakiwały sprężyny, bo Kris nie wypoczął wcale i ostatecznie zostaliśmy na 9 nocy i dni.

Nasz prywatny, wakacyjny zboża łan, zlokalizowany 4m od drzwi domku.

Białowieża

Białowieża to urocze miasteczko. Ciche, spokojne i czyste! Miejscowi są pogodni i otwarci. Turyści nie rzucają się w oczy. Główna ulica w godzinach popołudniowego szczytu wygląda zazwyczaj tak:

białowieża

Dlatego okolicę wspaniale zwiedza się w siodle... czyli na rowerze.

Park Pałacowy w Białowieży to świetne miejsce do wypoczynku i rekreacji. Na jego terenie znajduje się min Muzeum Przyrodniczo-Leśne, z wieżą widokową. Wystawa stała i czasowa bardzo nam się podobały. Z wieży niestety widać tylko czubki drzew... Poniżej na foto najstarszy budynek Białowieży drewniany dworek myśliwski z 1845 roku. 

białowieża

Białowieża Towarowa przy linii kolejowej cara niejakiego Mikołaja II.

białowieża

białowieża

Budynek dworca kolejowego z 1903 roku .W tej chwili mieści się w nim Restauracja Carska. O menu nic nie powiem, bo stołowaliśmy się w domku na prerii, lub w barze Leśna Dziupla. Ten ostatni serdecznie polecam! serwują w nim najlepszą babkę ziemniaczaną na ziemi!

białowieża

Wieża ciśnień, w której obecnie znajdują się  dwa, dwukondygnacyjne apartamenty.

białowieża

Drezyny, którymi nie zdążyliśmy się przejechać...

białowieża

Puszcza Białowieska jest wspaniała i nie można jej porównać z niczym. Ani z Lasem Parczewskim, ani z Janowskim, ani nawet z Borem Tucholskim. Z niczym. W jej obrębie wydzielono tzw. rezerwat ścisły, miejsce, gdzie człowiek nie ingeruje w żaden sposób i które można oglądać tylko pod opieką przewodnika. Drzwi do lasu:

puszcza białowieska

puszcza białowieska

puszcza białowieska

puszcza białowieska

rezerwat ścisły

puszcza białowieska

 Teraz Król. Uwaga, bo będzie tylko jeden!

białowieża

Na Szlaku Dębów Królewskich:

białowieża

białowieża

białowieża

Takie tam stoją drzewiszcza na Uroczysku Starej Białowieży. 400 albo i 500 lat już stoją. Najstarsze z nich posadzono podobno, jako święte drzewa Litwinów. Dobrze jest się do takiego przytulić... dobrze.

Skansen Sioło Budy.

białowieża

białowieża

W samej Białowieży także jest piękny skansen, niestety nie zdążyliśmy go zwiedzić...

Były już mchy, to teraz porosty:

białowieże

Stacja kolejki wąskotorowej w Hajnówce.

hajnówka

hajnówka

Wycieczka kolejką trwa 3 godziny, chyba dlatego tak wielu rzeczy nie udało nam się zobaczyć, że wszystko t y l e   t r w a! Trasa wiedzie z Hajnówki, przez puszczę, rezerwat Głęboki Kąt, do miejscowości Topiło w której znajduje się sztuczny zbiornik wodny na rzece Perebel. 

Wakacje nam się udały. Najedliśmy się lodów, nażarliśmy się babki ziemniaczanej, nakupowaliśmy pamiątek, żubrów i matrioszek, nabyliśmy cztery litrowe słoje miodu lipowego z puszczy. Daliśmy dobrze jeść zwierzętom leśnym: komarom i bąkom. Wyskakaliśmy się na ogrodzie, a nawet poleżeli pod jabłonią. Pomaszerowaliśmy do Miejsca Mocy, żeby się dobrze naładować na cały rok. Przejechaliśmy 50 km na rowerze jednego dnia i żyjemy! i przy kolacji wszyscy dali radę usiedzieć na krzesłach ok 3 min. I podobało nam się! 

białowieża

Podlasie jest piękne!

 

PS Rozmowy w 34 stopniowym upale. Kris: "Kto dzwonił?" ja: Nie odezwał się... Kris: "To po co odbierasz?"

Komentarze (10)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Ignez] *.dynamic.chello.pl

    No piękne miejsce! eh, też planowaliśmy w tym roku Białowieżę ale lęk przed stadem dzikich, pędzących prosto na nas komarów zwyciężył...

  • ulachmiel

    Restauracja Carska i apartamenty są własnością pani Magdy G. Chociaż jest to kobieta-zagadka, więc do końca nie jest to pewna informacja.

  • Gość: [katya] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Udało wam się zahaczyć o Noc Kupały czy byliście już po? Tam to dopiero jest kwintesencja podlasia, discopolo i discorusco przez całą noc, oraz milion nawalonych ludzi ;)) Jeśli chodzi o Carską to w menu mają mnóstwo dań z dziczyzny i jest fajna atmosfera w środku. Moi rodzice jeżdżą tam od czasu do czasu na randki. W Topile byłam z 15 lat temu i teraz też bym z chęcią się wybrała. A jak się jedzie od strony Białowieży, to zaraz za Hajnówką jest wieś Nowoberezowo, gdzie nasz przyjaciel rodziny ma fermę strusi i domek do wynajęcia :P bo ja z tych stron jestem...

  • brummblogging

    Och! Katya jak miło! Niestety noc kupały nas nie dosięgła. Za to byliśmy na Jarmarku żubra w Hajnówce :) Będę pamiętać o strusiach w Nowoberezowie, kiedy postanowię tam wrócić :)
    Ignez owady to jedyny mankament tego turnusu :)
    Ulachmiel to ciekawe, może Kris by mi postawił mineralkę, gdybyśmy wiedzieli o tym wcześniej :)

  • Gość: [Eoslabek] *.dynamic.chello.pl

    Zazdroszczę wyjazdu. :) A powiedz, nie wiesz czy w podróż taką kolejką można zabrać psa...?

  • Gość: [Kamil] *.dynamic.chello.pl

    Puszcza najlepsza. Zdjęcia 400-500 letnich Entów <3

  • Gość: [ThimbleLady] *.wtvk.pl

    dziękuję za zdjęcia z podróży... wróciły wspomnienia... byłam tam na koloniach całe wieki temu, Białowieża, Hajnówka... było pięknie

  • Gość: [wróbelek] 176.107.104.*

    Dwa lata temu był to jeden z etepów naszej rowerowej wyprawy po wschodniej Polsce. Jak się jedzie 15km/h co najmniej, to komary nie zdążą dopaść. Bardziej nam upał dokuczył, skansen był zamknięty?, żubry się pochowały. Miło poczytać i powspominać

  • nulka0101

    Dzicz ma po prostu swój urok. Fajnie tam jest :)

  • brummblogging

    Nie jechał z nami żaden pies, ale nie widziałam zakazów. Na pewno można to sprawdzić na stronie, albo zadzwonić.
    Wróbelku, komary to mały pikuś, doganiają Cię bąki... z przodu się jakoś opędzasz, ale tyły... szkoda gadać, byłam cała pogryziona. Na szczęście tylko w lesie tak nam dokuczały.
    Tak. Fajnie jest!

© BrummBLOGGing
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci