Menu

BrummBLOGGing

Grubymi nićmi szycie...

Przyborniczka.

brummblogging

Nareszcie wakacje! Chyba nigdy, ani w szóstej, ani w ósmej, ani przed maturą, ani w czasie sesji, nie czekałam tak bardzo na wakacje. Tak bardzo... bardzo, jak w tym roku. Nareszcie! Osiągnięcia mam bardzo dobre i celujące, ale tylko w czwartej. Zerówka poszła mi gorzej, ledwie dostatecznie. Pani była wymagająca i codziennie rano, w szatni częstowała mnie wyrzutami. Że Iga nie głoskuje, że słabo głoskuje, że powinna więcej głoskować... że w dalszym ciągu nie głoskuje, że marnie, byle jak, niedostatecznie, niewystarczająco głoskuje i że gała, pała, bańka! w szatni. Przy ludziach. Na goły tyłek!

W końcu jednak wakacje! Mogę choć na chwilę zapomnieć o pani, bo głoskujemy rzecz jasna nieustająco, bez względu na pogodę i porę roku. G ł o s k u j e m y   w y t r w a l e  mimo tego mam jakby więcej czasu na inne aktywności. Poboczne i marginalne. Na ten przykład z okazji ostatnich dni czerwca załapałam ostatniego, wiosennego, zjadliwego, jak krytyk literacki, wirusa. Dwa dni cierpiałam na leżąco i dwa w umiarkowanym ruchu, a jeszcze podlec jeden nie powiedział ostatniego słowa.

Z okazji mundialu zostałam kibicem. Kibicką. Miłośniczką i znawczynią futbolu. Bardzo przyjemna pasja. Leżę sobie półtorej godziny* bez ruchu, z 15 min przerwą na siusiu i grzane piwo oczywiście, w spokoju leżę, w komforcie, gapię się w ekran, nikt mi nie przeszkadza i spotykam się z pełnym zrozumieniem Krisa. O! gdybym to wcześniej odkryła! jak sobie pomyślę, ile godzin leżenia, na różnych turniejach przeszło mi koło nosa, ech!

* Nie uwierzycie, ale w 1/8 imprezy leżenie wydłuża się często o dodatkowe pół godziny dogrywki, a później jeszcze o rzuty karne. Serio! i dają dodatkowe 5 min przerwy na nawodnienie! no wiem, że to się w pale nie mieści, ale taka jest prawda... kibica! 

Z okazji posiadania roweru zostałam zapalonym cyklistą. Cyklistką. Miłośniczką jazdy jednośladem. Kask sobie kupiłam i wyglądam w nim jak jakiś Armstrong bez dopingu... kosmicznie po prostu. Jeżdżę. Pod górkę i po wertepach też, choć nie ukrywam, że wolę po płaskim i z góry. Siodełko mam wygodne, szerokie i miękkie jak kanapa, toteż ta moja pasja jest jakby przedłużeniem poprzedniej, a tamta z kolei łączy się z pierwszą... generalnie można powiedzieć, że znalazłam się w czymś na kształt nieba tylko, że trzeba  g ł o s k o w a ć.

Niestety mundial nie Klan i wkrótce się skończy. Co prawda Kris zasugerował mi kupno dodatkowych kanałów TV i śledzenie rozgrywek ligowych, ale to już chyba lekka przesada. Musiałabym wówczas udoskonalić swoje inne, nowe pasje. Sprawić sobie kosztowny rower szosowy i portki z wkładką w kroku, oraz złapać czy ja wiem... przynajmniej prątka gruźlicy! Nie, nie. Dziękuję.

Mundial  przeminie i będzie można oddalić się nieco od telewizora. Dalej niż na długość kabla zasilającego. Na taką wyprawę warto zabrać kilka przedmiotów i nieodzowna będzie tytułowa przyborniczka. Hybryda przybornika i kosmetyczki. 

kosmetyczka

Pomysł na nią znalazłam tam: noodlehead i od razu zwariowałam. Taka niewielka przyborniczka, a stwarza takie wielkie możliwości! Tyle przydasi można tam zapakować i bezpiecznie wywieźć do lasu. Tyle! 

kosmetyczka

Przyborniczka powstała z czterech niewielkich, bliźniaczych paneli tkanin. Ma wymiary 14 x 23 cm kiedy jest zapięta i 36 x 23 cm kiedy ją rozłożyć na płasko. Zamyka się na magnes. Krawędzie ma wykończone lamówką ze skosu, a wewnątrz znajdują się rozmaite kieszonki. Osobiście uważam, że schowków mogłoby być więcej i podczas szycia następnej dodam przynajmniej dwa. Sekretne.

przybornik

Wierzchnią warstwę podkleiłam sztywnikiem. Do środka wsunęłam też warstwę podszewki, która jest widoczna wewnątrz kieszeni z suwakiem.  Tak, jak autorka oryginalnego pomysłu, jedną kieszonkę wykończyłam gumką. Przyborniczka posłuży mi do spakowania wakacyjnej biżuterii. Znajdzie się w niej odpowiednie miejsce na naszyjnik, kolczyki, bransoletki i broszki.

przybornik

Szycie było bardzo łatwe, same proste szwy. Lamowania zewnętrznej krawędzi nie można porównać ze spacerkiem brzegiem morza, ale przy odrobinie wprawy i to nie powinno stwarzać większych kłopotów. Ostatecznie można się zdecydować na połączenie obu warstw prawą do prawej, wywinięcie i przestębnowanie, jak w oryginale. Ja tam wolę lamówkę. Wprawne oko dostrzeże, że niezbyt profesjonalnie ją połączyłam. E tam!

kosmetyczka

Moja mundialowa aplikacja zawiadamia, że dziś meczu nie ma. Szlag! będę musiała wyjść na rower, albo jeśli będzie padało, co jest więcej niż prawdopodobne, pofolguję jeszcze trochę zjadliwemu wirusowi. Niech sobie ostatni dzień pobryka, a ja poleżę. Wypiję grzane piwo z miodem, kardamonem, cynamonem, imbirem i goździkiem... zadumam się nad przebiegiem fazy pucharowej. Wyłonię faworytów i nie będą to Niemcy!


PS Iga: "Mama oko mi skacze" ; Ja: "Powinnaś dostać na to kawałek czekolady" ; Iga: "Czekolady? i teraz mi to mówisz??? cały czas mi się to robi!" 

Komentarze (10)

Dodaj komentarz
  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Fajna ta przyborniczka :) I nawet moje wprawne oko wyłapało łączenie lamówki (ale dopiero po wskazówce, że takie łączenie jest ;)), choc moje niewprawne dłonie jeszcze sobie tak dobrze z lamówką nie radzą. Wirus i u nas niestety był, a mundial jest i również z upodobaniem oddaję się leżakowaniu przed telewizorem, a co :)

  • Gość: [Katta] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    No, to się nazywa wypas totalny. Nie mam za grosz cierpliwości do takich cudnych pierdułek i jak widzę, że komuś to tak zgrabnie wyszło, to piszczę z zachwytu i troszkę z zazdrości ;)

  • Gość: [noaga] 82.177.196.*

    Wspaniała przyborniczka - jak zwykle pięknie wykończona :) można się pozachwycać... i pomarzyć, że też sie taką uszyje kiedyś...
    ...ja niestety nie wyleguję się meczowo ze względu na inne okoliczności ale wiem co trzeba - pomarańczowa drużyna musi wygrać! :)

  • Gość: [La Nina] *.warszawa.vectranet.pl

    Małe a ładne. Jak patrzę na te Twoje uszytki to nie mogę uwierzyć ile tam jest stebnowania, RÓWNEGO stebnowania. Dlaczego ja tak równo nie potrafię?!

  • brummblogging

    Dziękuję dziewczyny!
    Szycie tej przyborniczki wprawiło mnie w nastrój wakacyjno - podróżniczo - przygodowy!

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Piekne te twoje przyborniczki, podziwiam juz od dość dawna twóje szycie!!

  • brummblogging

    Dziękuję! bardzo mi miło!

  • Gość: [ThimbleLady] *.wtvk.pl

    o matko i córko jakie to cudne, idealne, perfekcyjnie, no po prostu majstersztyk, bezustannie mnie zaskakujesz, zachwycasz i wpędzasz w poczucie winy ;)

  • Gość: [Salopka] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Super przybornik!!!

  • Gość: [Aksamitna Pracownia] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Super pomysł, super wykonanie i piękne tkaniny! Oczywiście kiedyś też sobie taką uszyję

© BrummBLOGGing
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci