Menu

BrummBLOGGing

Grubymi nićmi szycie...

Kufajka.

brummblogging

Model 0006 z "Burdy Klasyka" pokochałam od pierwszego wejrzenia we wkładkę. Miał wszystko, co potrzeba (przód, tył i rękaw) oraz nienagannie prezentował się na modelce. Łobuz! tym mię zbałamucił. Oprzeć mu się było niemożliwością, więc gdy tylko zrobiłam zakupy, zgromadziłam niezbędne dodatki, minęły święta, Sylwester, pół stycznia, spadł pierwszy śnieg i drugi... od razu zabrałam się za robotę. Z zapałem! 

Po uważnej lekturze "wśród brzóz" i przestudiowaniu opisu szycia, zdecydowałam się na rozmiar 42. Wydał mi się on optymalny z dwóch powodów: jego kontur na arkuszu wykrojów biegnie dokładnie pośrodku innych rozmiarów, co bardzo ułatwia orientację w trakcie kopiowania;  po drugie domniemywałam, że "Burda" sądzi, że aktualnie noszę właśnie 42. Z orientacją na arkuszu się udało! jednakże Burda jest wciąż słabo zorientowana... w moich gabarytach.

Uprzedzam, że depresjogenne zdjęcia kufajki przeznaczone są wyłącznie dla osób o nadzwyczaj wysokich stężeniach serotoniny w mózgu. W przeciwnym wypadku ich przeglądanie grozi bezsennością, potliwością, zagubieniem, utratą apetytu, zaczerwienieniem i skurczem.

kurtka owersize

Kto się zaczerwienił? żeby nie było, że nie uprzedzałam! ja się lekko zagubiłam... Watowana Kufajka przydziałowa, pracownika budowy, miasta Nowa Huta jak się patrzy. Powiedzieć o niej, że jest oversize, to jak oświadczyć, że kosmos to taka dość duża przestrzeń. Żadne z tych określeń zwyczajnie nie oddaje bezmiaru. Bezbrzeżnego. 

Nie do końca zdaję sobie sprawę z tego, jak w niej wyglądam, bo nie mieszczę się w lustrze. We wszystkich innych moich okryciach lustro doskonale mnie obejmuje. Nabrałam jednak pewnych podejrzeń, kiedy Kris stwierdził ze strachem pomieszanym z podziwem: "Jesteś w tym płaszczu (podziw)  jakaś  taka... (pomieszanie) taka...  (strach) silna!

kurtka

Kufajka ma wszystko ogromne! Kołnierz na przykład jest wielgachny! och! wielgachny i szpetny. Rękawy są... rękawy! och! jest ich tyle! są takie... rozległe i są... wszędzie!  Komora główna kufajki jest w barach hmmm... w barach jest niezmierzona! a w biuście, czy klacie raczej... no! takiej klaty to by się nie powstydził niejeden gubernator stanu Kalifornia! Naturalnie poszło na nią wełny co niemiara! i teraz kufajka waży tyle samo co ja sama, bez kufajki!

Dla zachowania równowagi doszyłam na linii zapięcia cztery, największe jakie kiedykolwiek w życiu widziałam, zatrzaski i tyle samo monstrualnych czarnych guzików!

płaszcz oversize

Wystąpił także jeden problem techniczny, zwany sylwetką pajacyka. Wełna jest gruba, sztywna, a na dodatek wypełniona ocieplaczem; rękawów pod pachami mam cztery kilo, więc niewykonalne jest opuszczenie rąk wzdłuż tułowia... odstają mi na boki i poruszam się z wdziękiem Pi i Sigmy z Matplanety

kurtka

Miałam początkowo świetny pomysł wystębnowania wszystkich szwów zieloną, błyszczącą nicią. Wybrałam skomplikowany, ozdobny ścieg maszynowy i obszyłam kołnierz oraz kieszenie. Kolejnego dnia odstąpiłam od swojego świetnego pomysłu i kilka godzin prułam ten skomplikowany, ozdobny ścieg. Prułam. I prułam. Koniec końców cała kufajka jest obszyta ręcznie, ową błyszcząca zieloną nicią (której wcale nie widać, bo wełna lekko błyszczy się na zielono) i ściegiem raczej koślawym. 

kurtka wełniana

Wyobrażałam sobie ten płaszcz zupełnie inaczej i siebie w nim wizualizowałam sobie zgoła odmiennie. Raczej podobnie do tego, jak prezentuję się w moim ulubionym i niezastąpionym płaszczyku kobaltowym, o tamtym: płaszczyk kobaltowy ale nie! bo po co! zachciało mi się klasyki i elegancji rodem z Paryża, to teraz muszę cierpieć. Nawet do szafy nie mogę kufajki schować, bo mi się drzwi nijak nie domkną!

 

PS  Iga wręcza mi rysunek z wielkim napisem: "Mama Potwór!" i odchodzi obrażona. Po sekundzie powraca z wyjaśnieniem: "Zapomniałam dodać: bez urazy!" 

 

Epilog

dodatki zimowe

Kupiłam piękny zestaw (Reserved) idealnie pasujący do kufajki i prawie ją polubiłam! Kurtka, początkowo sztywna jak blacha, trochę zmiękła i zwiotczała. Wełna się ułożyła i nawet lekko widać moją własną linię ramion. Może z tej mąki jeszcze będzie jakiś chleb? choćby lekko czerstwy.

Komentarze (23)

Dodaj komentarz
  • Gość: [asia] *.dynamic.chello.pl

    to może stosuj płaszczyk jako kocyk :D przed Tv , na kanapie ? :D :) ech ta Burda, ostatnio bardzo też nie jest zorientowana w moich wdziękach :(

  • Gość: [Handmade by Replay] *.15-1.cable.virginm.net

    Spoko nie ma tragedii :) Plaszczyk da sie rozweselic. Postaw kolnierz z tylu dodaj apaszke/szalik/komin w jakims fajnym kolorku - moze czerwonym? Do tego w podobnym odcieniu skorzane rekawiczki i powinno byc calkiem fajnie :)

  • brummblogging

    Masz rację konieczny będzie szal lub komin w energetycznym kolorze. Chciałabym też mu dopiąć jakąś broszkę wielgachną. Niestety najprawdopodobniej będzie wymagał zwężenia pod pachami bo to, co się tam wyrabia, to jakaś masakra jest!

    Asiu! na koc jak znalazł. zmieścimy się pod nim całą rodziną plus babcia!

  • Gość: [Ewa] *.dip0.t-ipconnect.de

    No wiesz, tak pomalu zaczynam sie wahac: szyc czy lepiej.....zrobic cos innego.Namierzylam ten plaszczyk,ale jako swetrzysko.Chce go z dzianiny ,bardzo grubej nota bene,bardzo ,bardzo grubej.I teraz jestem w kropce.Twoja kurtka na lezaco wyglada super,zadna tam kufaja, no co ty,swietna ,ciepla zimowa kurtka, doskonale odszyta i wypracowana i do tego w niezwykle in oversize stylu.Dla mnie bomba!
    Tylko ten efekt pajacyka!!??Czy moge zalozyc,ze troche bardzo przasadzasz? Jesli tak mrugnij jeden raz,jesli nie to dwa.Pozdrowienia Ewa.

  • brummblogging

    Z mrugania nic nie wywnioskujesz, bo mi po szyciu kufajki zaczęła opadać nerwowo lewa powieka ;) Jeśli będziesz szyć z dzianiny, na pewno nie dorobisz się efektu pajacyka. Ta wełna jest bardzo, bardzo sztywna i dodatkowo stroszy ją pikówka z ocieplaczem.
    W razie czego zawsze możesz zwęzić wykrój pod pachą.
    Dziekuję!

  • Gość: [Ewa] *.dip0.t-ipconnect.de

    A co z rozmiarem?Jezeli wykroilas 42,to znaczy ze w realu jestes szczuplutka,bo ich rozmiarowka idzie od 2 do 3 rozmiarow w gore.Spasowal?

  • Gość: [IVONNA] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Kufajka na leżąco wygląda ekstra. Szkoda, że nie prezentujesz jej na ludziu dla lepszej oceny sytuacji. Energetyczne dodatki to dobry pomysł. Jeżeli chodzi o broszkę wystarczy uśmiechnąć się do mnie ostatnio wychodzą mi same wielgachne.
    Pozdrawiam serdecznie:)

  • Gość: [PaniRudyKot] *.internetdsl.tpnet.pl

    Marudzisz dziewczyno, marudzisz :) Z opisu wynika , że to materiał jest do kitu. Kurtka na zdjęciu jest naprawdę ładna i muszę poszukać wykroju. Bardzo mi się podoba i jest bardzo ładnie uszyta. To tylko ten materiał... Pozdrawiam.
    Marta

  • Gość: [Wiola] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    A może na męża się zmieści ;). Przeszyj guziki na drugą stronę :P.

  • Gość: [noaga] 82.177.196.*

    Musiałaś Idze zrobić coś strasznego!!! (może nie pozwoliłaś zagrać w ulubioną grę.../???)
    A kurtka hmmm na pewno byłaby idealna gdybyś prezentowała ją wśród brzóz....
    PS. O mało nie umarłam ze śmiechu czytając... musisz zamieszczać jakieś ostrzeżenia przed wpisem :D
    Pozdrawiam serdecznie!

  • szadoka

    Faktycznie jakaś taka ta kufajka szersza niż dłuższa... ale to wina materiału i wykroju. Bo uszyta jak zwykle bardzo precyzyjnie.
    Odnośnik do kobaltowego płaszczyka super.

  • brummblogging

    Rozumiem dlaczego obwiniacie tkaninę, sama chętnie bym ją oczerniła ;) ale w gruncie rzeczy to porządna wełna, cóż ona winna? w słońcu pięknie się skrzy, na zielono i udaje niewiniątko.
    Dziękuję za wszystkie uwagi. Kurtka w gruncie rzeczy jest banalnie łatwa do uszycia. Jeden dzień roboczy wystarczy. U mnie trwało to dłużej, bo następnego dnia prułam, a trzeciego dnia obszywałam ją ręcznie i na koniec czwartego doszywałam zatrzaski (sacrableu! co za żmudna robota, nigdy więcej!) i guziki...

    PS dziś w Gdańsku -10 od rana. myśli mi podmarzają!

  • Gość: [Tysiaczek] *.dynamic.chello.pl

    Uszyta ślicznie, a że nie trafiło w Twoje wyobrażenie po wykonaniu, to już tak bywa. Ciesz się, że nie kupiłaś jej za fortunę w sklepie a w domu byś stwierdziła, że to jednak nie było to.... Ja osobiście nie mogę w ogóle przekonać się do kratki. Podoba mi się, ale na kimś - sama nie umiem jej nosić. Co do temperatury, to jest lepiej niż było w niedzielę z tym okropnym wiatrem. Mi w Gda zawsze jest zimniej przy -5ciu niż na Mazurach przy -15tu.

  • brummblogging

    Dziękuję Tysiaczku! To znaczy, że dziś idealna aura na kufajkę! zabiorę ją do kina!

  • Gość: [aga] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    kufaja fajnie wygląda, tak "porządnie", może ją tylko zwęzić wzdłuż i będzie w sam raz do użytku ?? prawdę mówiąc tak się zachwycam Twoim stylem pisania i giętkim i barwnym językiem że po przeczytaniu musiałam drugi raz przelecieć zdjęcia, bo za pierwszym razem tak się skupiłam na smakowaniu tekstu, że kurteczka poszła w kąt uwagi. Pozdrawiam zimowo, i miłego seansu :)

  • Gość: [S jak Sylwia i szycie] 213.192.79.*

    Uśmiałam się z tym..."silna". Kufajka - kawał świetnej roboty!!! Brawo.

  • Gość: [made-by-ola] *.ssp.dialog.net.pl

    Wielka czy nie, ale za to odszyta pięknie! Oj, kiedy ja się nauczę tak szyć? I tak cudnie pisać, że każde zdanie szybko połykam, żeby dowiedzieć się co jest w kolejnym?
    A dla mnie to jest fantastyczna kufajka! Super wygląda! I chyba pozostają dwie opcje: albo zwężasz i masz ją dla siebie albo szukasz koleżanki, która jest wystarczająco "silna" i robisz jej super prezent:) Pozdrawiam serdecznie!

  • Gość: [cytrynna] *.dynamic.chello.pl

    Ależ Ty elegancko klniesz po francusku! Nie znałam Twojego bloga za czasów kobaltowego płaszczyka, ale prezentuje się on znakomicie i jutro sobie przeczytam o nim.

  • Gość: [Kora] *.ip4.netico.pl

    "rękawów pod pachami mam cztery kilo" ;D i tak mi się podoba ta silna kufajka :)

  • brummblogging

    Wczoraj był nasz pierwszy raz! Kufajka oczywiście jest termicznie bez zarzutu. Trzyma ciepło jak należy. Trochę się "obwiesiła" i uleżała, nawet rękawy już tak nie sterczą na boki.
    Ludzie nie ustępowali mi miejsca w tramwaju, więc chyba nie wyglądałam na aż tak napakowaną, jak to sugerował Kris.
    Dziękuję za wszystkie słowa pokrzepienia.

    Dziś u nas od rana -14 kto da więcej?

  • Gość: [silvarerum] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    O mało co nie obsmarkałam monitora, a to igowe "bez urazy" mnie dobiło na amen... Ciesz się, że przy tych trzaskających mrozach będziesz miała ciepło, a jak będzie słońce - to i pięknie skrzyć się będziesz. Nie wiem co Ty się czepiasz, kufajka wygląda fajnie i przytulnie. Wstrzeliłaś się z tym uszytkiem w pogodę, jak Wilhelm Tell w jabłko. PS. U nasz, wew Wielkopolszcze, nad ranem ciepło, tylko -10.

  • Gość *.adsl.inetia.pl

    Nie wiem o co Ci chodzi, kufajka jest bardzo fajna i ciepła. Przyda Ci się na te mrozy. Można ją zestawić fajnie z np.czerwonymi dodatkami i nie będzie ponuro i nudno. Serdecznie pozdrawiam.
    balakier-style.pl/

  • brummblogging

    Dziękuję za opinię :)
    Właśnie próbuję dobrać do niej jakieś energetyczne dodatki!

Dodaj komentarz

© BrummBLOGGing
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci