Menu

BrummBLOGGing

Grubymi nićmi szycie...

Szkoła Woła Nas!

brummblogging

... a najgłośniej to woła pięcioletnią Igę.

Ona sama jednak chyba trochę niedosłyszy, bo wcale nie jest przejęta nadchodzącym

pierwszym, pierwszym zerodziewiątym.

Wcale. 

Ja: Iga, czy ty wiesz, że za tydzień będziesz sobie wędrowała do szkoły?

Iga: "Ile to dni tydzień?" 

Ja przeciągle, dla większego efektu: Sieeedeeem... 

Iga spokojnie: "Pokaż na palcach... Ooooo... to jeszcze bardzo duuużooo dni..."

Iga to w ogóle jest trochę z Marsa. Reszta naszej rodziny jest jakby bardziej z... Ziemii. Mamy w związku z tym trochę problemów komunikacyjnych, jak to bywa w kontaktach między dwiema różnymi cywilizacjami. Ona jest po prostu INNA. Ma inne upodobania, priorytety i pamięć ma... inną. Wybiórczą nieco.

Szykujemy się od czterech dni na wyprawę do alergologa. wielkie wydarzenie w rodzinie, ponieważ pojedziemy Komunikacją Miejską. Staram się przewidzieć nieprzewidywalne i zaplanować chaos. W ostatniej chwili wpadam na pomysł, że przy okazji, po wizycie,  możemy iść do Multikina.

Siedzimy szczęśliwie w autobusie:

Iga: "Mama a po co my tam właściwie jedziemy?"

Ja: osuwam się bezwładnie na podłogę i mamroczę niewyraźnie...

Iga: "Mama! po co?"

Ja, osunięta:  Iga, proszę... Spróbuj sobie przypomnieć...

Iga namyśla się  mocno (naprawdę mocno, mocno i jeszcze mocniej) w końcu wypala: "Wiem! idziemy do kina!!!"

Ja: osuwam się najbezwładniej jak to tylko możliwe...

My jesteśmy jesienni, ona jest wiosenna. Majowa Panienka. Dla nas nie do odgadnięcia i nie do pojęcia. Mimo tego, jakoś tak... PIĘKNIE SIĘ RÓŻNIMY. Pięknie. A najbardziej różnimy się tym, gdzie kto wrzuca mokre i suche śmieci :D no, najwyraźniej dla Małej nie są to zagadnienia priorytetowe.

Wczoraj:

Iga: "Ja się z nikim nie zakoleguję w tej zerówce."

Ja: Oj tam gadasz. Będziesz miała masę koleżanek.

Iga: "Ale jak ja się mam z nimi niby zakolegować?"

Ja: Będziesz je codziennie widywała, bawiła się z nimi, rysowała, poznasz ich imiona...

Iga: "Tylko jak ja te WSZYSTKIE imiona ZAPAMIĘTAM, co?"

Nie wiem sama jak... Obstawiam, że do półrocza nie zapamięta nawet imienia Pani :D

W każdym razie Szkoła Ją Woła. Czynię ostatnie, spóźnione i rozpaczliwe próby, nauczenia jej obierania banana ze skórki i odpinania guziczka od spodni. Na próżno! O wiązaniu sznurówek nawet nie marzę, zaplanowałam, że pomyślimy o tym pod koniec podstawówki.

Iga jest przekonana, że najważniejszym elementem jej wyposażenia szkolnego jest... nie, nie plecak. Oczywiście  nie książki (te napawają ją tylko lękiem, że będą zbyt trudne) NAJWAŻNIEJSZA jest ŚNIADANIÓWKA. Przypomina mi o konieczności jej uszycia od dwóch tygodni i martwi się, że  nie zdążę. Zagapię się.

Śniadaniówka, bez której rozpoczęcie roku szkolnego jest nieważne:

Bawełna z elastanem (akurat tutaj ten elastan pasuje jak świni siodło, ale wybrałam tkaninę przez wzgląd na wygląd) dosyć masywna. Wewnątrz cerata gruba, która (bez dodatkowych bajerów typu sztywnik) trzyma w ryzach kształty i formy. Te ostatnie zaś są nie dość, że  są w ryzach, to jeszcze wypróbowane i bardzo lubiane!

Śniadaniówka będzie zawierała soczek mały ze słomką (matko, jak ona tę słomkę... samodzielnie...) banana i jabłuszko. Tu także (w zawieraniu w sobie) pojawiają się trudności, ponieważ Iga nie je białka mleka krowiego, jaj i glutenu. Mówiłam, że z tym dzieckiem to zawsze pod górkę :D Stanowczo więc odpada i bułka z żółtym serem, jajo na twardo i nawet KinderPingui* nazywany w niektórych kręgach "kanapką".

* przysięgam, że aż do tej chwili myślałam, że to się nazywa "pinguini" ale takiego nie ma w guglach.

Na zdjęciu powyżej śniadaniówka z brzoskwiniami. Owoce raczej dla wyobrażenia sobie skali i dla lansu, ponieważ po brzoskwiniach Iga ma problemy... brzuszkowe. Na szczęście stopę Dziewczynka ma standardową i nosi zwykłe, dziecięce buciki. Po pierwszym września fakt ten wiąże się ściśle z koniecznością posiadania worka. 

Worki dwa, w tym jeden na zapas, albo na strój do sportu

(sportu buhahaha! Marcel idzie do czwartej klasy i żadnego SPORTU się nie doczekałam w jego wykonaniu, za to doczekałam się krzywego kręgosłupa...) 

Wracając do worków:

HO! zapewne tutaj, niektórzy rozgarnięci czytelnicy (najpewniej urodzeni pod jakąś jesienną gwiazdą) zorientowali się, że znają i pamiętają tę tkaninę :D Brawo dla nich i przeciągłe BUUUU! dla reszty. Z tej w ciepłych  barwach szyłam już piórnik. Piórnik JEST i ma się dobrze.

Worki po wciągnięciu i ściągnięciu sznurków. Nie powiem, nie było dla mnie do końca oczywiste, jak to urządzić, żeby działało... posiłkowałam się gotowym workiem, ale jakoś i tak nie od razu mi podziałało. Na nerwy mi podziałało za to NATYCHMIASTOWO!

Worki można nosić na plecach, jak plecak! Można schować do środka książkę, ściągnąć je tylko odrobinę (jak wyżej) i zapiąć na rygielek. Można powiesić worek na kołku korzystając w pętelki, żeby się nie majtał po ziemi. Wreszcie można używać worka najzwyczajniej w świecie, klasycznie, czyli ciągnąc go za sobą w stronę szkoły... brrr! Ja czasem ciągałam swój po ziemi, a Wy? brrr!

Długo się zastanawiałam, jaki rodzaj zapięcia wybrać. Od razu zaznaczę, że żadna tam klamra nie wchodzi w rachubę... Iga chodziłaby stale głodna. Zastanawiałam się nad rzepem, ale ostatecznie wybrałam wielki guzik i (zamiast podstępnej i niewspółpracującej dziurki) wielką pętelkę. Jeszcze jesteśmy przed próbą generalną. O wynikach powiadomię Was wkrótce.

Śniadaniówka spodobała się Małej. Worków jej zdaniem jest zbyt dużo :D 

Szkoła  Nas Woła...

Nachalnie i Nieustępliwie.

Trochę mi szkoda tego lata, wakacji, leniwych spacerkozakupków.

Trochę martwię się o Igę, która będzie  musiała zapamiętać tyle imion.

Trochę jestem zdziwiona, 

KIEDY ONA TAK WYROSŁA?

 

PS Iga jest nadzwyczajna! i śniadaniówka dla niej jest niezwykła, nieprawdaż?

Komentarze (39)

Dodaj komentarz
  • Gość: [ZapomnianaPracownia] *.dsi-sieci.pl

    JA wiem JAk Iga się zakoleguje z dziewczynami - jak zobaczą te jej woreczki to same przylecą podziwiać i oglądać i gotowe!

  • brummblogging

    To wysoce prawdopodobne!
    Przkażę jej, żeby się nie martwiła :D

  • liwias

    Bardzo kolorowy początek roku szkolnego się u was zapowiada. Takie śliczne drobiazgi na pewno pomogą się Idze lepiej odnaleźć w zerówkowych realiach :)
    U nas też przygotowania idą pełną parą, ale ja w przeciwieństwie do ciebie bardzo się na tę szkołę cieszę. W końcu będę miała trochę czasu dla siebie :)

  • Gość: [mres] *.libiaz.vectranet.pl

    Oj... Brumm Ty się tak nie martw da sobie dziewczyna radę... Ja, też miałam problem np. z zawiązaniem butów i koleżanka z zerówkowej ławy mnie nauczyła... Ja, też może jestem z marsa (też wiosenna- kwietniowa) i też miałam z tym problem najgorzej szło mi z zegarem analogowym... pamiętam do dziś, jak tatuś robił zegar z przykrywki od wiaderka i z pudełka od kasety magnetofonowej... mimo jego wysiłku do dziś mam z tym problem. Do pewnego czasu też nie rozróżniałam, która to prawa strona i lewa strona... Jakoś sobie poradzi mimo tego... :) Pozdrawiam!

  • Gość: [Patrycja P] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Post jak zwykle pełen humoru, worki i śniadaniówka super:) Mój Marcelek idzie do żłobka od poniedziałku...i aż się boję co to będzie, jak On i ja to zniesiemy.

  • brummblogging

    Dziękuję za komentarze dziewczyny!
    Łatwo powiedzieć: się nie martw :)
    Patrycjo powodzenia!
    Liwias - zazdroszczę się cieszenia.

  • Gość: [S jak Sylwia i szycie] 213.192.79.*

    Z taką torebką śniadaniową to można szkołę zaczynać! Powodzenia dla Igi w nowym roku szkolnym. A tak swoja drogą to ja też już myślę jak mój Kamilek za jakiś czas będzie szedł do szkoły i jak ja będę te jego sznorówki przeżywać. Pozdrawiam :-)

  • Gość: [U Are Fab] *.dynamic.chello.pl

    No to poważna sprawa się szykuje, ale z taką śniadaniówką i takimi woreczkami Iga szybko znajdzie sobie koleżanki, bo będą się pytać: "A skąd masz?" i tak się nawiąże rozmowa, a potem to już z górki. Ja nie jestem matką więc nie wiem jak przeżywasz, ale masz już doświadczenie bo jeden raz już wyjście do zerówki przeżyłaś. Powodzenia Wam dziewczyny :)

  • j.julia

    Och, Brumm, u mnie w szkole jest taka teoria, że to dzieci - kosmici:). Po prostu lecieli, zgubili, trafiło do ludzkiej rodziny....
    Opowieść koleżanki: Klasa pierwsza. Zapisuje coś tam na tablicy i nagle czuje, że... ktoś jej się uwiesza na plecach, łapiąc od tyłu za szyję. Delikatnie się uwalnia, nieco przestraszona, ogląda, a tu: Zuzia. Chciała się przytulić do pani. Akurat w tej chwili :)
    Klasa piąta.Matematyka w trakcie. Wchodzę, patrzę - Filip siedzi, patrzy w dal, zupełnie nieobecny... Pytam co o coś, patrzy na mnie i odpowiada: Nie wiem, proszę pani, akurat zastanawiałem się, jak bym wyglądał, gdybym miał trzecie oko:)
    Moja lekcja, język polski. Czytamy coś, nagle Magda na cały głos: Ej, kto ma kanapkę? Taka głodna jestem.... :)
    Dzieci kosmici. Lubimy je wszyscy, są takie rozkoszne i uprzyjemniają lekcję ;)
    Iga da radę, rezolutną panną wszak jest :)

  • j.julia

    A, ja też chcę śniadaniówkę ;)!

  • Gość: [Iwona] *.telecel.com.py

    No tak, ja Cię rozumiem, moja Mała właśnie skończyła 5 lat, a od kwietnia chodzi do przedszkola. Moje zmartwienia były jednak trochę inne, a raczej jedno zmartwienie - język hiszpański, ew. guarani, w którym dzieci w przedszkolu mówią, a moja mała tylko po niemiecku... Nie jest łatwo, ale Mała radzi sobie, a na ostatnim zebraniu rodzicielskim przedszkolanka bardzo ją chwaliła :-) Ah! Gdyby tylko miała taką śniadaniówkę, to z pewnością byłoby jeszcze lepiej :-)

  • brummblogging

    Dziękuję Wam za słowa otuchy! Bardzo.
    Z przyjemnością czytam wszystkie Wasze opowieści i anegdotki!
    Pozdrawiam końcowo-wakacjowo!

  • Gość: [Gosia] *.legnica.vectranet.pl

    Śliczne :) Z takimi akcesoriami to do szkoły od razu weselej chodzić :D

  • Gość: [noaga] *.28.220.66.aganet.pl

    Po prostu śliczne, skąd taki materiał masz???! Ja też muszę moim chłopakom coś wymyślić do nowego przedszkola (marzę, że uda mi się uszyć plecaczki).... ale wracam z wakacji dopiero w niedzielę więc czasu mi na pewno braknie...
    A o pamięć się nie martw, mój syn ma prawie 6 lat i też ma pamięć totalnie wybiórczą ale jakoś sobie radzi :)

  • Gość: [noaga] *.28.220.66.aganet.pl

    I jeszcze pytanko ta podszyta cerata to zwykła cerata przyszyta jak podszewka czy materiał taki już był?

  • Gość: [Entropia] *.dynamic.chello.pl

    Super uszytki. Od razu raźniej iść do szkoły. Da radę dziewczyna :)

  • Gość: [abab33] *.warszawa.vectranet.pl

    No jak Iga miałaby być zwyczajna jak ma Mamę co tak fajnie napisała, że różnić się można pięknie. No jak? Sztuką jest uszyć taką śniadaniówkę, ale tak napisać to dopiero sztuka. Dyplomacja jest rodzaju żeńskiego, ale przecież na D a nie na B jak Brumm. Trochę się zastanawiam.
    I jeszcze :))))))))))))) za neutralne żółte guziki dwa przy neutralnie kolorystycznych rybaczkach :))))))))))))))
    pozdrawiam szyjąca bez bloga

  • Gość: [wróbelek] 176.107.104.*

    Miałam kiedyś w I klasie takiego Marcinka. Podszedł do mnie i zapytał " mogę iść kupę zrobić, bo mi się mocno chce"? Pozwoliłam. Za chwilkę wpada zdyszany: prosze pani, nie mogę guzika odpiąć! Wącham, czy nie za późno... Poleciał. Wraca za moment : majtki mu się w zamek wkręciły.... Za chwilkę jest znowu: proszę pani,ale papieru tam nie ma...Ale był szczęśliwy, jak już wrócił:)

  • brummblogging

    Wróbelku heheheh dobre! dobre!
    Dziewczyny dziękuję! dziękuję bardzo!

    Noago cerata jest z Yska; one są od spodu na czymś w rodzaju tkaniny. Dobrze się szyją i miewają świetne ceny.

  • sewquester

    No to się znów uśmiałam.

    Zestaw szkolny pierwsza klasa.. mimo że zerówka :-)

  • Gość: [Szadoka] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Swietna sniadaniowka, sama chetnie bym takiej uzywala :), zwlaszcza ze mnie tez szkola wola od pazdziernika znowu... moze sobie worek chociaz kupie zeby miec co za soba ciągać ;)

  • Gość: [E_W] *.ip.netia.com.pl

    Śniadaniówka jest świetna! Iga jest świetna! Będzie dobrze Mama - nie martw się :)
    Ps. Nie dziwię jej się, że nie przejmuje ją pierwszy zerodziwiąty ;)

  • Gość: [Maria] 178.73.10.*

    Czy mogłabyś podać wymiary wykroju tego worka?

  • Gość: [longredthread] *.dynamic.chello.pl

    Piękna szkolna wyprawka :) taka śniadaniówka to sama bym nie pogardziła :)

  • brummblogging

    Wymiar gotowego worka to 30cm szerokości i 35 wysokości; nie są duże.
    Dziękuję dziewczyny za komplementy!
    Szadoko, ja nie wiem, jak ty pójdziesz do tej szkoły bez worka? :)

  • Gość: [wróbelek] 176.107.104.*

    Już tyle lat chodzę do szkoły bez worka i jakoś sobie radzę!

  • Gość: [wiokoniku] *.play-internet.pl

    ależ fajna wyprawka a zamknięcia na guziole rewelacyjne :)) pamiętam jak wieki temu moja córa szła pierwszy raz do zerówki - ja żołądek w gardle, kolana galareta ona nic, uśmiech na twarzy, zupełny spokój. Tak, że Mamo bez paniki, oddychaj, oddychaj ......

  • brummblogging

    Oddycham... oddycham i nic nie pomaga :P
    Dziękuję.
    Wróbelku, ale nie smutno Ci troszkę? tak samej... bez worka?

  • Gość: [dasta] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Śniadaniówka bardzo,bardzo udana, a w komplecie z workiem to duet rewelacja:))

  • Gość: [hmm] *.dynamic.chello.pl

    ale w tej śniadaniówce śniadanie zgniecie się na placek:(

  • brummblogging

    Nigdy nam się to nie zdarzyło, a od kilku lat używa podobnej Marcel i Kris.
    Śniadaniówka zapewnia dostateczną ochronę całej zawartości. Ceratę (wewnątrz) łatwo utrzymać w czystości. Ponadto całość jest bardzo lekka i nie zajmuje tyle miejsca co plastikowy zasobnik :)
    W każdym razie u nas problem placka nie występuje, nawet jeśli do środka (obok bidona) trafia gruszka, pokrojona papryka, banan, chrupki kukurydziane, itp.
    Pozdrawiam pierwszowrześniowo, wietrznie i deszczowo!

  • kasiainoino

    oj prawdaż, prawdaż :)
    niezwykłość i niesamowitość rozumie się sama przez się :-) IGI i śniadaniówki... worki też są ą-ę niczego sobie i fajowe :-D

    trzymam kciuki za zapamiętywanie imion, będzie dooooooobrze :)

  • Gość: [wróbelek] 176.107.104.*

    No i jak tam po pierwszym dniu?
    Brum, uszyłam sobie coś w rodzaju worka i juz mi lepiej!

  • Gość: [Igabela] *.play-internet.pl

    Ale się uśmiałam czytając ten post! :D Chyba wszystkie Igi mają beznadziejną pamięć :) ŚNIADANIÓWA WYMIATA, jakbym była w podstawówce to bym o takiej marzyła! :)

  • Gość: [ThimbleLady] *.wtvk.pl

    z takimi śniadaniówkami to i ja poszłabym na nowo do szkoły :) śliczne, kolorowe, aż chce się chcieć ;)

  • brummblogging

    Dziękuję, dziękuję i kłaniam się w lewo i kłaniam się w prawo. Pozdrawiam wiwatujących wdzięczną rączką i już schodzę ze sceny :)

  • Gość: [panafax] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Woreczki-plecaki są piękne! Nigdy czegoś takiego nie robiłam, ale chcę spróbować. Czy możesz wytłumaczyć jak rozwiązałaś tę "nerwową" kwestię sznureczków? W jaki sposób je przeciągnąć żeby ściągały woreczek? Z góry dziękuję i gorąco pozdrawiam! Panafax

  • Gość *.play-internet.pl

    Ale fajna rozmowa ;) Podobnie jak te rzeczy które zrobiłaś - jeszcze piórnik i idealna wyprawka. Ja jedyne co robię, to e deklaracje 2013 - no cóż, każdy ma jakieś talenty :)

  • Gość: [Aksamitna Pracownia] *.static.oxid.cz

    Śliczności! Muszę koniecznie takie śniadaniówki moim latoroślom popełnić :)

Dodaj komentarz

© BrummBLOGGing
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci