Menu

BrummBLOGGing

Grubymi nićmi szycie...

Zawód - Karmiciel.

brummblogging

Zostałam Karmicielem... 

Karmiciel pracuje 20 godzin dziennie. Codziennie. Nigdy nie ma urlopu.

W niedzielę i święta dostaje nadgodziny;

płacą mu słabo lub wcale. 

Karmiciel stoi zawsze BLISKO LODÓWKI. Kiedy się od niej oddala, to tylko do Biedronki, żeby uzupełnić zapasy parówek, serdelków, kabanosów, szynki, bananów, jabłek, żelków i picia. Potem powraca szybko na swoją pozycję. Rzadko bywa bezczynny, w najlepszym wypadku wypowiada się 40 raz w palącej kwestii dzisiejszego menu równocześnie krojąc warzywa.

Musi być troszkę ASERTYWNY, inaczej jego podopieczny po prostu by pękł. Często spotyka go niewdzięczność, czasem dosięga obelga. Wydaje w ciągu dnia ze dwa razy pierwsze śniadanie. Trzy razy drugie. Cztery przekąski. Dwanaście przegryzek. Niezliczone dania, strawy i potrawy. Na morgi jabłuszek. Na kiście bananów. Chrupek na metry. 

"Maaaamaaa! myyyyj te maliiinyyy!".  

Karmiciel domyka lewą nogą klapę od zmywarki żąglując już wprawnie akcesoriami podwieczorkowymi. Zaczyna się festiwal sztucznych barwników i konserwantów. Na stojąco pije kawę. Zbiera rękawem lepkie okruszki. 

Raczej nie siada. Kiedy jest zmęczony po prostu pada na ryj.

Mogę jeszcze dwa zielone żelki? bo dostałam tylko czerwone i żółte??

Będzie popcorn na kolację?

...a parówki?

Kiedy  będzie kolacja?

i GDZIE JEST KECUUUPPP?

Szyję, ale ani na chwilę nie mogę czuć się zwolniona z funkcji karmiciela. Mogę być WEZWANA W KAŻDEJ CHWILI do raportu: "Maaamaa a cy ja jadłam dziś drugie śniadanie??"  Prasuję. Wydaję. Szyję. Szykuję. Przymierzam - częstuję rumianym jabłuszkiem. "Wolałabym takie pokrojone na kawałki..."

Wiem, że szorty nie wzbudzą jej entuzjazmu. Wolałaby pół kilo borówki amerykańskiej, albo chociaż "te... no mama, jak one się nazywają? A! cereśnie!" Uparłam się. Przymierz spodenki, zobacz jakie fajne! nooo chodź, załóż... dam ci suszoną śliwkę... "A mogłam by dwie?".

Wykrój jest prosty, jak przysłowiowy drut. Dżins jasno-niebieski, pocięty pazurami dzikiego zwierza (albo poszarpany przez sfrustrowanego karmiciela) i dwie suszone śliwki - jako łapówka.

Z resztki Ikeowskiej bawełny i tego samego wykroju - szorty w kwiaty. "Maaama, a mogłam by coś zjeść? kabanosa? albo plasterek synki?"

Fantastyczne kolorowe bermudy (oczywiście nijak nie dorównują pięciuset gramom słodkich pomidorków koktajlowych...) Wymagają trochę więcej pracy, niż szorty. Mają boczne kieszenie nastębnowane dekoracyjnym szwem i dwie kieszonki z tyłu. Na pasku i u dołu nogawek nabiłam oczka; przeciągnęłam przez nie chabrowe  troczki. 


Fajnie leżą. Wykrój "Burdy" kopiowany w ubiegłym sezonie.

"Jadłam juz dzisiaj chrupy małe*?"

*chrupy małe - zwykłe płatki kukurydziane.

"...a rodzynki??"

"Mama, a mogłaś by mi dać susoną gruskę? jeszcze nie myłam zębów?"

Nie wiem, czy ona rośnie, czy ona ma tasiemca, wiem za to, że:

NIEŁATWO BYĆ JEJ KARMICIELEM

i nielekko być jej krawcową :(

O godzinie 22.29 kiedy karmiciel położy wreszcie głodnego podopiecznego spać (odpowiadając mu na dobranoc bajkę o śniadaniu) oddaje się radośnie wyplotom na dysku kumihimo: 

Ta koralikowa u góry to wyplot płaski, wg wzoru Joanki- Z; przed zrobieniem każdego węzła nabiera się na oba sznurki po jednym koraliku. Pomysł znalazłam w sieci. 

Trzy pozostałe zeszły z mojego pięknego dysku.

I jeszcze w kupie: koralikowa w rozłożeniu na płasko, brązowa z pięknym kamieniem i bordowa z kością dla miłośników gry w kółko i krzyżyk. Wszystkie mają eleganckie i profesjonale zapięcia. 

Teraz wybaczcie, ale muszę zaplanować jutrzejsze posiłki i zakupy.

Komentarze (31)

Dodaj komentarz
  • Gość: [U Are Fab] *.wroclaw.vectranet.pl

    ufff, faktycznie niełatwo takiego małego żarłoka wykarmić :) ale lepiej niech je, niż miałby być niejadek :) spodenki i bransoletki są super, jak zwykle idealnie wszystko wykończone :) udanych śniadań, obiadów i podwieczorków :)

  • Gość: [Susanna] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Lubię Twoje wpisy ale ten pobił wszystkie poprzednie :D Ciesz się że dziecko je :> Wiesz jakie dzieci do niejadki :D Mała z pewnością rośnie a jak nie rośnie to zaraz wystrzeli w górę tylko nazbiera energii :D Szorty są cudne, możesz jej powiedzieć że ciocia Susanna chciałaby takie w kwiaty i że jak nie będzie nosić to jej zabierze... Bransoletki super, szczególnie ta zielona z brązowymi koralikami.

  • brummblogging

    Bardzo się cieszę, że dziecko je... ale nie chcę spędzać życia koło lodówki!
    Po! Mo! Cy!
    Poważniej mówiąc ona naprawdę przegina :D
    Dziękuję za Wasze wtorkowo-porannne komenty!

  • mrs.knitters

    Hahaha, to się uśmiałam :) Rewelacyjny wpis. Super podejście do tematu.... jeszcze z tej strony na to nie patrzyłam. U mnie na szczęście nie trzeba jeszcze przekupywać, żeby córcia chciała przymierzać rzeczy. Czytając ten wpis córa podeszła do mnie, pokazała palcem na ekran (często oglądamy razem gazetki robótkowe online, i powiedziała: Mamusiu, jakby co to ja wszystko stąd chcę;)

  • brummblogging

    mrs.kniters ale komplemety od rana :D zwłaszcza wzruszył mnie ten od córy :)

  • Gość: [Orka] *.dynamic.chello.pl

    Skąd ja to znam...Moja córa ma 14 lat, ale do tej pory często słyszę "maaamuuuś, a zrobisz mi kolację?" Jak odpowiadam, że ma ręce i może sobie sama zrobić, to mówi, że moje lepiej smakuje, bestia przebiegła :)

  • Gość: [Sunshine] *.dynamic.chello.pl

    Orka całkowicie się z Tobą zgadzam ;) ja mam jeszcze dyszkę więcej niż Twoja córka ale zgadzam się w zupełności, iż z maminych rąk najlepiej smakuje :)
    Beatko! Ja niedługo przestanę wchodzić na Twojego bloga. Jesteś jedną z kilku - naprawdę KILKU z wieeeelu przeglądanych przeze mnie blogów, gdzie Twoje totalne PRO w dziedzinie szycia tak mnie wk***ia :) Jesteś po prostu zaje***ta! Szycia, odszycia, biżuteria, zdjęcia no k****a wszystko!!!!!!!! Przepraszam za liczbę przekleństw która przekroczyła wszelakie akceptowalne normy w tym wpisie ale po prostu ja nie mogę jak Ty niesamowicie szyjesz! Niby proste spodenki. Niby 4 kawałki, pasek i guma. Niby też potrafię. Ale cholera tydzień mogę siedzieć i mi tak ładnie jak Tobie nie wyjdzie nigdy!! Jakbyś kiedyś poczuła zew wychowawczy i chciała podzielić się talentem ze światem to wiesz :D też jestem z Trójmiasta sesese :)

  • szajajaba

    Karmicielu ja zapewniam, że dużo trudniejsze jest bycie karmicielem niejadka ;)

  • Gość: [LolaJoo] *.dynamic.chello.pl

    "Raczej nie siada. Kiedy jest zmęczony po prostu pada na ryj." skąd ja to znam. Czasem to jak się budzę rano mam ochotę paść na pysk :) A z karmieniem mam w drugą stronę :( ale nie namuszam bo już pewnie by nic nie jedli. A co do uchwytów w torbie to widziałam nawet Twoją na żywca bo osoba od której dostałam uchwyty posiadała torbę Twojej produkcji..znaczy siatę :) czad. pomacałam sobie.
    Co do karmienia to jest taka bajka "Jak ukraść księżyc" - boska swoją drogą..i tam jest scena jak Pan stawia na podłodze miski dla dzieci z jedzeniem i wodą...może postaw rano małej na stole kilka talerzyków z różnymi przekąskami i niech sama podbiera...:) choć z drugiej strony takie podjadanie nie jest za dobre jak sama po sobie widzę i po moich boczkach:)
    Co do gatków to świetne :) Takie niby nic a cudne.

  • brummblogging

    Lola czytałam u Ciebie o siacie (zrobiło mi się miło) ale nie myślałam, że to ta z uchami jeszcze żyje :D
    Nie mogę jej postawić miski. Pęknie... a nie przestanie jeść ;)
    U nas z jedzeniem sinusoidalnie; mieliśmy niejadkowanie i teraz mamy odwrotnie.

  • Gość: [jagoda] *.dynamic.gprs.plus.pl

    To cudownie, że dziecko je, ile bym dała, żeby zjadła czereśnie, borówki, no kabanoski zje czasami i 5 wiśni i jesteśmy szczęśliwi, ale za to na okrągło słyszę "baw się tam" i pokazuje swój pokój, albo ogród i nic się nie da zrobić, a energii ma tyle ( a my się zastanawiamy skąd? ) że moglibyśmy tym obdzielić jeszcze dwójkę dzieci :)).

  • Gość: [bachud] *.ip.netia.com.pl

    Ja wyjątkowo padłam na ryj przed monitorem ze śmiechu!!!! Tekst nieziemski! Pisz, pisz! No i jeszcze czasami rób bransoletki bo przepiękne i szyć też możesz ale pisz!! :D

  • Gość: [longredthread] *.dynamic.chello.pl

    Ostatnie portki sa najfajniejsze. BTW ja właśnie szyję szorty w tulipany :)

  • Gość: [LolaJoo] *.dynamic.chello.pl

    Czyli nadrabia teraz braki spożywcze po okresie niejadkowania :) co do miski to choć obejrzyjcie ten film ...to może 1,5h będzie choć z dala od lodówy :)

  • Gość: [Lil] *.dsi-sieci.pl

    BU hahahahah :D Najlepszy jest tekst: "Raczej nie siada. Kiedy jest zmęczony po prostu pada na ryj." Padłam :P

  • urkye

    :DDDD Boski post :D Czyli mówisz, że to czeka w przyszłości wszystkie jeszcze niedzieciate, a chcące być matkami? :P

    Ps. Spodenki fajne :) I bransoletki takoż :)))

  • dorotaporeba

    Kolorowe w kwiaty najładniejsze! Sama mogłabym takie mieć :)

  • Gość: [Juli] *.toya.net.pl

    :D haha! Świetny post! Ubawiłam się, humor mi się poprawił.
    Chyba wykreśle z planów życiowych zostanie karmicielem, zdecydowanie!!
    A najfajniesze spodenki to kwieciste bermudy :D Jak bym miała mniejszy tyłek też bym sobie takie sprawiła. :P
    Pozdrawiam

  • Gość: [kasiad] *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Jakbym czytała o mojej Emilii - mamooooo, a kupisz mi coś słodkiego, na przykład "kanaboska", bo wiesz, mamusiu, ze słodyczy to ja najbardziej lubię kiełbaskę. Siadając do śniadania pyta, co będzie na drugie itd. Myślę, że ona ma wbudowany jakiś sonar, który uruchamia się, gdy zbliżam się do lodówki.
    Ciężkie jest życie.....karmiciela!
    A tak poza ty, to SUPER szorty.
    Pozdrawiam, kasia

  • Gość: [Agnieszka] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    zaczęłam czytać i zastanawiać się czy piszesz o mnie? czuję się czasem zakotwiczona w kuchni :)
    a szorty przepiękne!

  • Gość: [SylwiaiSzycie] *.5-85.cust.bluewin.ch

    Super prace, a jeszcze lepsza opowiastka o Karmicielu...to tak jak o mnie, sama bym lepiej tego nie ujęła...;-) Serdecznie pozdrawiam.

  • Gość: [silvarerum] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gatki w kwiatki, obie pary, cud-malina.

    A co do glównego tematu - skąd ja to znam? Moje obie córki uwielbiają jeść (czasami mam wrażenie, że jest to ich główne zajęcie). Od małego jadły różne potrawy, które dzieci z reguły omijały szerokim łukiem: paprykę, oliwki, ozory w galarecie z kaparami, itepe, itede.

    Opowiastka z życia: jesteśmy na zakupach, młodsza córka lustruje regały. Przepadła na chwilę po czym wraca do koszyka z puszeczką ekslusiv kociej karmy - z rozkosznym koteczkiem na wieczku. Ja do niej z pytaniem, po co nam to wkłada do koszyka. A ona na to z rozmarzeniem kulinarnym w oczkach: Pastet z kota, jesce nie jadłam...

    Więc znam to, znam, szanowny karmicielu Brummig ;-).
    Miłego dnia.

  • Gość: [Bartek] *.mxs.adsl.euronet.nl

    O jeny! To ja tam mam sam ze sobą, tyle tylko, że latam do lodówki, plądruję szuflady... A maszyna stoi na piętrze a ja dokarmiam tego mojego tasiemca ;) hihi... Ale co tam, ważne, że spod maszyny wychodzą kolejne rzeczy!
    A te kolorowe bermudy obłędne!!!!

  • Gość: [Sakurako] 178.73.48.*

    Ha! Aż wróciłam do posta sprawdzić, czy szorty na gumce? Ale widzę, że bezpiecznie i w razie wypełnienia brzuszka śliwkami i chrupkami ponad miarę, nie będą się wrzynały, gdzie nie trzeba;))) Karmicielu szyciowy - - zrobiłaś mi dzień! A nawet dwa dni, ponieważ za pierwszym razem tylko czytałam, ale bez komentarza:)
    Szorty obłędne i patrzę sobie inspiracyjnie i z zazdrością jeśli chodzi o ich ilość, bo sama jestem w trakcie szycia, tylko przesadziłam ze skomplikowaniem modelu, qrde. Ludzie piszący opisy w Burdzie powinni regularnie siedzieć na karnym jeżu.. Ale nic to! Nie dam się pokonać byle bawełnie w liście!:)
    Bransoletki jak zawsze urocze, lubię Twoje zdjęcia poza tym, więc idę sobie pooglądać raz jeszcze.
    Chyba jestem trochę rozbiegana po urlopie, czas znów się przestawić na tryb miejski..
    Pozdr deszczowo:)

  • Gość: [auri] *.wroclaw.mm.pl

    hehe, czytam sobie o blatach drewnianych, a tu znajoma brumm, czytam o meblach ikeowskich a tu znajoma brumm, jeszcze kiedys cos czytałam i tam tez brumm, ale w lodówce Cie nie mam :) udzielasz sie kobieto w wielu miejscach chyba i rady twoje cenne - dzięki :) pozdrowienia

  • Gość: [Lolinusia] *.ssp.dialog.net.pl

    Spłakałam się i oplułam monitor czytając tekst karmiciela przestałam się śmiać na chwilkę, kiedy zdałam sobie sprawę , że tak właśnie jest . Uściski mocne!

  • Gość: [wróbelek] 176.107.104.*

    silvarerum, pastet z kota to hicior. Jakby mała nadal o takowym marzyła, to mój ogród obs..wają cztery dzikusy, oddam z dopłata.
    B. przepraszam za prywatę.

  • Gość: [hanuszka] 80.50.4.*

    Ha, ha ha ha ha ha ha :-) ;-) Dziękuję Ci kochana za ten tekst, uśmiałam się do łez. Ty powinnaś pisać felietony do gazet, słowo!!

  • brummblogging

    Właśnie wróciłam z wakacji, chwila minie zanim się odnajdę. Pewnie pojawi się jakiś wspominkowy wpis. Tutaj znowu siąpi deszcz... czuję się jak w domu :|

  • Gość: [Kasia ZS] *.ip.netia.com.pl

    Szorty w kwiaty po prostu miodzio, od jakiegoś czasu mam bzika na tym punkcie. Zawód karmiciel... :D? lepiej nie można było tego opisać.

  • Gość: [Aksamitna Pracownia] *.dynamic.chello.pl

    Mam dokładnie to samo, nawet konstrukcja językowa się zgadza i za nic nie mogę nauczyć jej poprawnej formy ;)

Dodaj komentarz

© BrummBLOGGing
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci