Menu

BrummBLOGGing

Grubymi nićmi szycie...

Cnoty...

brummblogging

...wieku średnio zaawansowanego.

Nie cierpię filmów o tetrykach. Im jestem starsza, tym bardziej nie cierpię! Pan Reżyser, wraz z Panem Scenarzystą, od pierwszej sceny, usilnie mnie przekonują, jacy to bohaterowie staruszkowie są ŻWAWI (bez balkonika, w pół godzinki, potrafią doczłapać do kibelka!) ZABAWNI (jeden z nich pamięta nieśmieszny dowcip z lat '50 ubiegłego wieku) I NA JAKIE ICH STAĆ SZALEŃSTWA (bez zgody opiekuna, wybrali się do cukierni za rogiem, zapominając :O o arteriosklerozie)

...nie mogę... nie daję rady...

Nawet w myślach nie wymawiam tego słowa na eM, no wiecie TEGO... w którym potem, po tym eM, tzn po  M(eno) jest długa PAUZA. Im jestem starsza, tym bardziej  nie wymawiam... Nie daję rady.

Muszę jednak stwierdzić, że istnieją CNOTY, których nabywa się z wiekiem. Atrybuty wieku średnio-zaawansowanego całkiem mile widziane i lekko zaskakujące :O Zanim zauważę u siebie OSPAŁOŚĆ fizyczną i (co gorsza! zwłaszcza gorsza dla Krisa) OTĘPIENIE umysłowe, mam szansę na drobną gratyfikację, ODSZKODOWANIE za mijającą młodość... nierekompensujące nijak mojej straty :D

Oszczędność. Staję się coraz większą kutwą. Po latach trwonienia, przepuszczania przez palce i marnacji, siedzę i oszczędzam. Za WSZYSTKO chcę dać JAKNAJMNIEJ, dostać jak najwięcej i to jak najlepszego. 

Lubię lamowanie, ale bawełniane lamówki ze skosu są bardzo drogie. Zaplanowałam więc kupno LAMOWNIKA, żeby cośkolwiek przyoszczędzić. Jednak lamownik też kosztowne ustrojstwo... CO ROBIĆ? tak źle i tak niedobrze (jak mawiała moja babka ze strony ojca, też niezła sknera). Aż tu patrzę, na blogu mi bliżej nieznanym CUDOWNY PATENT NA LAMÓWKĘ!

Zaczynamy klasycznie od nacięcia długich pasków po skosie:

Tniemy RAZ- PRZYRAZ, nie ma żadnych strat :D tkaninę - IKEA - bawełnianą, kolorową i TANIĄ.

Podkradamy mężczyźnie, którego mamy aktualnie pod ręką, nożyk do cięcia tapet i lekko go DEWASTUJEMY. Gdyby prawowity właściciel wnosił jakiś BEZSENSOWNY sprzeciw, perswadujemy mu łagodnie, że był już stary i ZEPSUTY! wygląda TAK:

Jak widać oderwało mu dupkę. Usunełam także regulator wysunięcia ostrza (taką nazwę wymyśliłam na poczekaniu, dość adekwatną do funkcji) i same ostrza. To elementy ZBĘDNE. Przynajmniej w lamowniku. Na końcówkę (tę po urwanej dupce) nakleiłam taśmę klejącą - srebrną taśmę PogromcówMitów akurat miałam w szufladzie - co zapobiegnie wysuwaniu się paska tkaniny. Powstaje bardzo sprytna prowadnica! 


Zaprasowujemy początek paska, wsuwamy do nożyka/lamownika; przesuwamy, zaprasowujemy, przesuwamy, zaprasowujemy... przesuwamy, zaprasowujemy...

Produkujemy POOOWOOOOOLUUUUTKU,

supertanią, superfajną, bawełnianą lamówkę ze skosu.

Cierpliwość. Jeszcze kilka lat temu (kiedy nie byłam taką kutwą, w wieku średniozaawansowanym) rzuciłabym szybko tę robotę w kąt! HA! HA! ale TERAZ, nawet nie muszę odliczać do 10! pracuję sobie powoli i bez śladu zniecierpliwienia. Nabieram wprawy i idzie mi coraz lepiej. Jestem bliska stwierdzenia, że TO NAPRAWDĘ DZIAŁA!


Wytrwałość. Także cecha, której nadmiarem nigdy nie grzeszyłam :O a tu proszę! popycham, pociągam, upinam, przesuwam, prostuję... żelazkiem kręcę, gorącą parę wyrzucam BUCH! BUCH! i DZIAŁAM.

Moje uwagi:

  • Należy raczej przesuwać obsadkę nożyka po pasku, (nie pasek przez obsadkę!). W związku z tym - zaprasowuję początek  i wsuwam pliskę do środka nożyka; pasek tkaniny rozkładam (wzdłuż deski do prasowania) i po lewej podpinam go szpilkami, a po prawej przyciskam żelazkiem. Tuż koło żelazka leży nożyk.
  • Teraz zaczynam przesuwać oprawkę nożyka w stonę lewą (w kierunku przypiętego końca) i jadę tuż za nią żelazkiem, które utrwala złożenie. Lekko działam paluszkami, żeby pasek za skosu prowadzić jak trzeba,  po środku. 
  • Wygodniej i szybciej idzie ta robota, niż składanie pliski palcami, jednak o FABRYCE LAMÓWKI ZE SKOSU to tu raczej nie można mówić... cała operacja wymaga troszkę wprawy, ale warto zadać sobie trud. Efekt jest taki:


Lamówkę nawinęłam sobie na tekturkę.

 Nie łączyłam poszczególnych kawałków, w razie potrzeby pozszywam je podczas obszywania.

FAJNIE WYGLĄDA!  co sądzicie?

Link do pomysłu oryginalnego:

Ucreate

Lamownik chowam do szufladki. Bardzo mi się podoba! W dodatku nożyki do tapet mają różne grubości i można sobie wykonać lamówkę odpowiedniej, żądanej szerokości! w wybranym kolorze; idealnie dopasowaną do obszywanej tkaniny! 

Nie lubię filmów o tetrykach i nie wymawiam tego strasznego słowa na eM. Uprawiam sporty, chodzę na koncerty, zachowuję otwartą głowę, pielęgnuję w sobie ciekawość świata i ludzi. Równocześnie korzystam z pierwszych cnót własciwych dla ludzi o zmniejszonej rezerwie czynnościowej narządów :O Staram się zatrzymać to, co ciągłe i nieodwracalne. Codziennie z uporem maniaka ZAWRACAM KIJEM WISŁĘ...

PS Na koniec niewinny żarcik gastryczny. Babcia: "Ale ta Wasza mama ładna!"  to o mnie!; Iga: "mama jest ładna... tata jest mądry... a ty babcia? jesteś STARA!" :O

Komentarze (37)

Dodaj komentarz
  • kasiainoino

    genialne w swej prostocie! :)))
    widziałam kiedyś już "lamownik własnej roboty" wykonany z długiej igły odpowiednio przypiętej do deski do prasowania... tworzyła ona szczelinę, która była "prowadnicą" dla paska ze skosu.... próbowałam i "dało się"... ale w paluszki czasem zbyt ciepło...
    sposób nożykowy wygląda o wiele bardziej profesjonalnie i... i życzliwiej dla paluszków ręki lewej :-))))

  • Gość: [claudia] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Jesteś genialna, czytam, podziwiam, uwielbiam, smieję się :) , dziwię -bardzo pozytywny blog/

  • Gość: [Montownia Ody] *.ip.netia.com.pl

    Niesamowite! Rewelacyjne! Po prostu genialne! Koniecznie muszę wypróbować ten patent :)

  • Gość: [Sunshine] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Słowo na eM to stan umysłu, a nie ciała i Tobie zdecydowanie NIE GROZI :)
    a lamownik bardzo sprytny, w gruncie rzeczy działa IDENTYCZNIE jak te za 40 zł :)

  • brummblogging

    Sunshine dziękuję za pokrzepienie :D
    Lamownik za cztery dychy ma chyba precyzyjne prowadzenie tkaniny (podwija się ona i idzie prościutko) tutaj trzeba się trochę napocić, żeby utrzymać pasek w pożądanym położeniu... ale jak na moje potrzeby taki amatorski w zupełności wystarcza!
    Claudia - serdeczne dzięki za komplementy :O
    Kasiainoino - rzeczywiście ten patent jest łaskawy dla paluczków!ani razu się nie oparzyłam parą z żelazka.
    Montownia - wypróbuj i przekaż swoje wrażenia; jestem ciekawa opinii.

  • Gość: [Ink] *.lhsystems.pl

    Ja się sknerą urodziłam. Z czasem "skrajna oszczędność" trochę odpuściła, ale nie na tyle, żebym się nie zachwyciła tym pomysłem :D Tym bardziej, że też nei raz zastanawiałam się, dlaczego te lamowniki muszą tyle kosztować. Wypróbuję na pewno ;>

  • fanka.pl

    ty to masz łeb kobieto,szacun ;)))) a Iga to po prostu mnie rozbroiła tym tekstem już sobie wyobrażam minę babci hahahaha

  • Gość: [Anita] *.denko.com.pl

    Rewelacja! mam sporo resztek z których można by takie lamówki sobie zrobić:). A sknerą również się urodziłam.

  • Gość: [longredthread] *.dynamic.chello.pl

    Kochana!!!! Ja w sobotę kupiłam sobie ten cudowny przyrząd w Castoramie :0 i też bedę sobie robiła własne lamówki :). BTW my tez oglądamy Mythbusterów.

  • Gość: [LolaJoo] *.dynamic.chello.pl

    Jakby ktoś nie miał akurat nozyka na składzie :) to ja mam taką metodę
    lolajoo.blogspot.com/2012/02/jak-strzelic-lamowke-raz-dwa_10.html?showComment=1328909654358. A poza tym dzieci i ich spostrzegawczość jest bezbłędna:) A lamówki śliczne, piękny ten materiał.

  • alpio23

    Lamownik genialny w swojej prostocie!! Zaraz mężowi podwędzę nóż. A co to oryginalnych lamowników to mam jeden i też trzeba pilnować żeby się nie przesuwało :-)

  • Gość: [braktalentu] *.adsl.inetia.pl

    Primo: Bardzo starannie obejrzałam taśmę na zdjęciu. Czy jesteś pewna, że to taśma busterów? Mnie ona wygląda na taśmę mc gayvera.
    Secundo: koszt energii elektrycznej wydatkowanej na prasowanie lamówki? Ilość złowrogich oparów z elektrociepłowni wyrzuconych w cenną atmosferę naszej planety? Mała chińska dziewczynka i jej głodny, młodszy brat odesłani do zimnego domu z pracy przy produkcji lamówek, których Brumming już nie kupi...

    Wykorzystaj te lamówki do produkcji śniadaniówek.

  • diriee

    Genialne w swej prostocie!
    Ja tam sknerą nie jestem, ja zwyczajnie nie mam kasy :D Poza tym uwielbiam satysfakcję z osiągnięcia pożądanego efektu inną metodą niż ogólnie przyjęte :) A ten myk z nożykiem na 100% wykorzystam. I to w najbliższym czasie :)
    Zawsze cieszy najbardziej to, co samemu się dokona. Nawet jeśli to własnoręcznie wyprodukowana lamówka :)
    Pozdrawiam!

  • Gość: [Hulivili] *.internetdsl.tpnet.pl

    Świetny pomysł!!! Muszę się zapatrzyć w takie nożyki i w końcu będę miała zaprasowane lamówki, bo do tej pory różnie to bywało. Szlag mnie za każdym razem trafiał, z tym składaniem równiótko, poparzonymi palcami (nie wiem czemu ale ochraniacz na deskę nagrzewa mi się tak mocno,że trzeba uważać ,żeby się nie poparzyć...a lamówka wąziutka)
    pozdrawiam serdecznie

  • urkye

    Wow, pomysł jest genialny! I jako prosty! :)

  • Gość: [Mag] *.direct-adsl.nl

    Do cnót możesz dodać jeszcze kreatywność i pomysłowość :D
    Urządzen,ie jakkolwiek je zwał bardzo sprytne.
    Pozdrawiam,
    Mag

  • aklat

    Super pomysł, słyszałam i wypróbowałam tylko ten patent z igłą, i o dziwo całkiem nieźle się sprawdził, ale przy najblizszej okazji skonstruuję sobie takie urządzonko :)
    a ten sam materiał mam w swoich zapasach, miał być letnia sukienką, ale paski wydały mi się zbyt żarówiaste, może spożytkuje go w inny sposób ;-)

  • Gość: [wróbelek] 176.107.104.*

    Chciałam wkleić, ale wzięło mnie za automat spamujący, więc linkuję mój ulubiony tekst w kwestii starzenia się
    www.krolikiewicz.pl/krol/swiatlo/modlitwa.html

  • imaginarium-trzech

    :D no świetne :D Ja już używałam patent ze szpilką ale to wydaje mi się o WIELE bardziej profesjonalne! Wyprubuję na 100%

  • al-veaenerle

    Super pomysł! Będę czatować na TŻowskie nożyki do tapet, oczywiście "stare i zepsute" ;-)

  • Gość: [ania0610] *.xdsl.centertel.pl

    Uwielbiam czytać twojego bloga. Masz świetny warsztat, lekki styl pisania, genialne poczucie humoru. Zgadzam się z Sunshine - do "eM" jeszcze Ci daleko!!!

  • Gość: [kitra] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    bez żartów - poważnie doskonale się to czyta :) tylko (jako edytorka tekstów muszę to powiedzieć) nie mogę patrzeć na te podkreślenia! Naprawdę utrudnia czytanie, no i jakoś nie wygląda szałowo. Co nie zmienia faktu, że i tak uwielbiam :D

    Pozdrawiam bardzo ciepło!

  • Gość: [kasia] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    rozumiem Cię jak nikt - słowo na eM stram się zapomnieć i udawać, że mnie nie dotyczy, a cnót wymienionych nabieram z wiekem zupełnie tak samo :)

  • Gość: [Niech] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    WOW, nie mogę uwierzyć, że przeczytałam taki długi tekst napisany Comic Sans.

  • Gość: [kamillia] *.pansa.pl

    Rewelacyjny pomysł. Chyba skorzystam. Jeszcze tylko pozostanie problem równiutkiego wycięcia... Nie cierpię ciąć skosów...

  • Gość: [Ewcia] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Bardzo twórczo :)

  • Gość: [Sistu] *.internetdsl.tpnet.pl

    Pomysł prosty i genialny! Śliczne lamówki:)
    A jeśli chodzi o słowo na eM, to myśli o nim można wygonić stanem umysłu, ducha, ciała...:) Więc "a kysz" ;))

  • Gość: [Bartek] *.mxs.adsl.euronet.nl

    Patent cudowny! Uwielbiam lamówki własnej roboty, ale palce od żelazka mam poparzone a tu może tego uniknę ;) hihi...

    Pozdrowienia z wietrznej Holandii
    Bartek

  • Gość: [kOMbiNAtoRniA] *.cable-modem.tkk.net.pl

    Dobry pomysł i wart naśladowania. Gotowe lamówki są za drogie!!!!

  • magdor2009

    Czasem mam wrażenie, że ja swoje eM już przeszłam w wieku 24 lat, mając gigantyczne problemy z tarczycą. Jeśli kiedyś ma się to powtórzyć, to przyjmę wszelkie specyfiki, aby uniknąć/ominąć/nie poczuć i kogoś przy tym wszystkim nie zabić. Z nożem bez ostrza to genialna sprawa...bo nie zabiję, a i dobrze zrobię swojej kieszeni. Wielkie dzięki za cudowny patent.
    Pozdrawiam

  • Gość: [na_wybiegu] *.dynamic.mm.pl

    super sprawa, jestem pod wrażeniem, a ja się meczę skłądam na pół a potem końce do miejsca łączenia i prasuję a tu proszę mozna zupełnie inaczej....pytanie czy szybciej?

  • ulinkap

    co prawda wolę wciąz robić lamówki typowo patchworkowe a gotowe kupować (ehmmm jestem leniwcem ;) ale pomysł jest przedni! no i lamówka wychodzi idealna!

  • Gość: [Miedzianka] 212.191.129.*

    "Podkradamy mężczyźnie, którego mamy aktualnie pod ręką" - to było boskie, ale czy buchanie parą z żelazka raz po raz jest aby takie oszczędne?
    ;0)

  • Gość: [SylwiaiSzycie] *.5-85.cust.bluewin.ch

    Lamówka jest boska! Kurs jeszcze lepszy, dziękuję :-)

  • Gość: [Białe Grochy] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Genialny patent, dzięki!!!

  • Gość: [mary209] *.dynamic.chello.pl

    A gdyby komuś zabrakło nożyka pod ręką to może wpisać na ebayu "Bias Tape Maker" i kupić w chinach za około 20 zł. Zastanawia mnie zawsze, że w naszych pasmanteriach wszystko musi być takie drogie................:(

  • Gość: [noaga] 82.177.196.*

    Świetny pomysł! Zrobię sobie taki i pokocham lamówki!

Dodaj komentarz

© BrummBLOGGing
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci