Menu

BrummBLOGGing

Grubymi nićmi szycie...

Zmienność kobiet jest niezmienna.

brummblogging

Mądra teza i w pełni sie z nią zgadzam, choć do niedawna sądziłam, że się na nią nijak nie łapię.

Żyłam sobie szczęśliwie w głębokiej pogardzie dla sportu oraz wszelkich przejawów aktywności fizycznej i dobrze mi z tym było. Skrzywienia tego nabawiłam się w szkołach, gdzie pożalsięboże wuefiści (płci obojga) wyładowywali na mnie swoje zawodowe i prywatne frustracje. W najlepszym razie mieli stosunek olewający, w najgorszym przeciwnie - przesadnie się jarali dziewczęcymi wdziękami :O dając temu chętnie wyraz przaśnymi i obleśnymi komentarzami... Pomiędzy tymi biegunami rozciąga się szeroki wachlarz możliwości, ale wszystko sprowadza się i tak do jednego:  tłuczenia godzinami w zbijaka...

Zmiany zaszły niepostrzeżenie i zaczęły się niewinnie.

Polubiłam pilates; przypomniałam sobie, że kiedyś jeździłam na rowerze; spróbowałam swoich sił na hulajnodze; kupiłam fajną skakankęWszystko to na luzie i bez presji. Zaczynałam od poziomu ZERO :D Przez rok zaprowadzałam Chłopca na karate i przyglądałam się uważnie trenerowi; kiedy uznałam, że to spoko gość, zapytałam, czy mogę spróbować :D a że Sensei to spoko gość, więc mi pozwolił.Trenuję karate od półtora roku. Hula hop znałam od dawna, ale zakochałam się w nim kilka dni temu, dzięki Edycie!

Sama nie ogarniam swojej zmiennej natury i nie wiem, jak to się mogło stać?

Chętnie odwiedzam sklepy sportowe i kupuję takież ubrania, co już w ogóle nie mieści mi się w bani :O Ceny są dla mnie często szokujące, np. kurtka, którą kupiłam na pobyt w Poroninie, kosztowała ponad tysiąc zotych :O dlatego sądzę, że można dokupić do niej kosmiczny hełm, napełnić ją powietrzem i polecieć w niej na MIRa. Popatrzcie:

Jest ultra lekka i bardzo cienka, a zapewnia mi ciepło na siarczystym mrozie! Macie pojęcie? To nie koniec jej licznych zalet :D przeceniono ją najpierw na 499, a kiedy wpadła w moje ręce, obniżono cenę ponownie, na 199zł  :D 

 Z resztek polaru - tuż przed wyjazdem - uszyłam sobie pasującą do niej czapę:


Wczoraj byliśmy w Szaflarach i  korzystaliśmy z uroków tamtejszych term. Po basenie grzały mnie kurtka i czapa, doskonale chroniące przed piętnastostopniowym mrozem.

Czapka uszyta ze znanego Wam wykroju, który udostępniłam na blogu.  Polar w kolorach granatowym i białym wykończyłam niebieską lamówką. Miałam pod ręką tylko firmową wszywkę (wiem, czym to grozi) więc użyłam jej do ożywienia całości. Ten czerwony akcent nawiązuje do taśm na czarnych śniegowcach.

 


Pozostały mi (po szyciu spodni) niewielkie resztki ortalionów. Wykorzystałam je na rękawice,  skrojone wg wykroju burdowego, o którym już pisałam. Pracowałam w przeddzień wyjazdu i popełniłam ten sam błąd, co poprzednio - pierwszą parę (dla dziewczynki) skroiłam zbyt małą :O

Kolejne poszły mi dużo lepiej! powstały: moje, superciepłe, czarne rękawice z jednym (też czarnym) palcem. 

A także moro rękawiczki dla chłopca, idealnie pasujące do spodni :D

Piszę do Was

- ja, kobieta niesportowa -

z obozu narciarskiego; w przerwie między zajęciami hula-hop a pilatesem. Niezmiennie zmienna, jak my wszystkie...

I ostrzegam, że nie mam pojęcia, co mi jeszcze do łba strzeli!

Oświadczam,

że nie ma ludzi nielubiących sportu!

są tylko tacy, którzy nie odnaleźli jeszcze swojej "dyscypliny"!

*a jutro może zmienię zdanie i zrobię tu jakiś drobny edit :D

Komentarze (20)

Dodaj komentarz
  • Gość: [auri] *.wroclaw.mm.pl

    Czapa fajowa, a przecena kurtałki kosmiczna. Za tą kasę można kupić.

  • Gość: [AnaYo] *.rdnet.pl

    Chciałabym się zarazić tym sporto-lubieniem, ale jestem strasznie odporna, a już porą zimową to całkowicie, i naprawdę niewiele jest mnie w stanie wyciągnąć na tzw, zimowe szaleństwo.

  • Gość: [longredthread] *.dynamic.chello.pl

    A ja się brzydzę wszelkim sportem i nie cierpię sportowej odzieży. A sporty zimowe uprawiane na śniegu to najgorsze możliwe ZŁO. Prędzej bym padła trupem niż wyszła w dresach na ulicę, albo w adidasach, albo w bluzie z kapturem - bleeee (BTW nie mam w szafie ani jednej).

  • cleo80

    Ja zraziłam się do sportu również przez szkołę. W podstawówce trenowałam nawet gimnastykę artystyczną, ale po pierwszym obozie nasza wuefistka-sadystka skutecznie mi tą dyscyplinę obrzydziła. W tym samym czasie trenowałam balet i również przez nauczycielkę zrezygnowałam. Do tej pory nie uprawiam sportów regularnie. Latem jeżdżę czasem na rowerze a zimą .... i tu się trochę strach przyznać gram na Nintendo Wii :) Póki się przy tym człowiek rusza mogę nazwać to sportem ;)
    A kurteczki zazdroszczę. Ja za namową męża kupiłam sobie mega ciepłą, ale niestety też mega grubą i mega ciężką. Żałuję. Czapa też superaśna. Ja w czapach wyglądam debilnie więc kupiłam sobie moherowy beret ;)
    Kończąc swój wywód dziękuję za oddany głosik (bezcenny :*) i gratuluję wygranego tuszu :D

  • Gość: [kura d] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    byc w poroninie, rzut kamieniem od rabki i ani me ani be. niewybaczalne!

  • Gość: [LolaJoo] *.dynamic.chello.pl

    I dobrze że się przekonałaś do sportu bo sport to zdrowie!!! oczywiście jak jest bez urazów hihihi.Ja wogóle jestem uzależniona od sportów i ruszania się.Miłego urlopu!!

  • Gość: [JakUszyc.com] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    O, ja też uwielbiam takie wyprzedaże :) Ja też mam swój sport: raz w roku (czyli za tydzien) robię wypad w góry i śmigam na snowboardzie :) Czy to można nazwać uprawianiem sportu biorąc pod uwagę częstotliwość ? ;D

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Dwie stówki za kurtkę to drogo, ale zmotywowały mnie lutowe temperatury. Nosi się naprawdę doskonale!
    W dresach nie chadzam, ale w sportowych butach owszem; w tym względzie od dawna cenię po prostu komfort i wygodę :) na narty nie jeżdżę, ale ryjemy z małą w sniegu na łączce; kiedyś jeździłam na łyżwach - chciałabym znowu spróbować!
    Cleo80 nie ma za co; ale gdzie ja wygrałam tusz?? chcę go! :D
    Kuro - ani bee ani mee, ale za to mrumruu :D pisałam już - bój się, jestem blisko :O pozdrawiam!
    Od sportu łatwo się uzależnić :) jestem teraz na sporym głodzie karateckim :P buuuu.
    JakUszyć - zazdroszczę snowboardu :)
    Do ruszania się zmusiła mnie kondycja mojego kręgosłupa... który po ciążach strasznie mi klapnął. Teraz utrzymuję go w formie :) Dziękuję za komentarze i życzenia! jutro ostatni dzień - jesteśmy zmęczeni, ale szczęśliwi ;)

  • brummblogging

    To wyżej to ja, Wasz Brumm, tylko z tego zamulającego neta zapomniałam się zaloginować :P

  • urkye

    Zgadzam się z Tobą w 100% - wuefiści zazwyczaj robią wielką krzywdę dziewczynom w szkole, zniechęcając je skutecznie do jakiejkolwiek formy ruchu. I potem męczą się biedne stosując różne diety, zamiast jeść normalnie i po prostu się więcej ruszać:)

  • Gość: [Susanna] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    200 zł za kurtkę to NIE DROGO. Zresztą to bardzo ładna kurtka, podoba mi się zestawienie kolorów choć sama gustuję w połączeniu czerni z bielą. A ruszać się trzeba, sporty zimowe są świetne, serdecznie polecam bo to tylko kilka miesięcy w roku :)

  • Gość: [SylwiaiSzycie] *.5-85.cust.bluewin.ch

    To miałaś podobnie jak ja, po złamanym palcu w trakcie skoków przez kozła w podstawówce na długie lata miałam dosyć wszelkich sportów, aż do momentu kiedy sama jego zapragnęłam, a teraz jest wszechobecny w moim życiu. Czapa, rękawice a zwłaszcza kurtka super!!! Serdecznie pozdrawiam.

  • Gość: [Bartek] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Świetnie się czyta Twoje bloga, masz dar nie tylko do szycia ale i do pisania! Gratulacje!!!

  • brummblogging

    boszsz... kozioł, a jeszcze lepiej skrzynia straszą mnie bardziej niż "Piatek trzynastego" :O
    Bartek - bardzo dziękuję :P

  • Gość: [Orka] *.dynamic.chello.pl

    Ciuchy świetne, czapka super! Ja również ze "szkół" wyniosłam niechęć do aktywności fizycznej, a w szczególności do gier tzw. zespołowych-koszykówka i moje 1,50m w kapeluszu...Kozła nawet lubiłam, bo łatwiej mi było zrobić szpagat, by go pokonać, niż podciągnąć nogi pod brodę, aby pokonać skrzynię...Ale-latem jeżdżę na rowerze i obiecałam sobie, że nauczę się na rolkach, z których Młoda wyrosła :), a zimą chadzamy na sanki do lasu na Jaśkową i staram się regularnie jeździć na łyżwach-bo to uwielbiam. Możemy się kiedyś wybrać razem na lodowisko na Placu Zebrań :) Pozdrawiam, Orka

  • cleo80

    Nie dostałaś maila od Hean ?? No chyba, że to nie Ty ;) ??
    www.hean.pl/newsroom/
    Sprawdź w spamie.

  • brummblogging

    Dziękuję Cleo! znalazłam wiadomość w koszu :)

  • gonia_d

    Wpadłam na chwilę i jestem pod wrażeniem:) będę Cię częściej odwiedzać;)
    tak się tylko zastanawiam, w którym momencie w Poroninie miałaś czas na blogowanie? Wieczorami zamiast rozgrywek? ;)

  • Gość: [brummbloging] *.dynamic.chello.pl

    Cześć Gonia! miło mi, że skorzystałaś z zaproszenia!
    Blogowałam przed południem :D kiedy inni marnowali czas na stoku ;)
    Pozdrawiam!

  • Gość: [gonia_d] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    HAHAHA:) przed południem czas marnowałam na Krupówkach;)

Dodaj komentarz

© BrummBLOGGing
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci