Menu

BrummBLOGGing

Grubymi nićmi szycie...

Płachta na byka.

brummblogging

Płaszcz uszyłam sobie w poprzednim sezonie jesienno-zimowym. Od początku były z nim problemy :D Wybrałam fason "w stylu wielkiego miasta", ze styczniowej "Burdy" 2010r, w zasadzie odpowiedni do moich ówczesnych kształtów, czyli w rozmiarze 44 :O Mała uwaga wielewyjaśniająca - burdaPlus! 

Okrycie ma kształt wora i trudno było zapanować nad wszechogarniającym mnie  

nadmiarem :O

...ale od początku...

Pikówkę kupiłam kilka lat temu i spokojnie leżała w szafie jeść nie wołając. Ma piękny kolor czerwonego wina (na foto lekko przekłamany przez flesz) jest kreszowana i dodatkowo przeszyta sznurkiem.  Podszewka jest w identycznym odcieniu i użyłam jej, do wykończenia płaszcza, choć może dziś wolałabym inną :D

Wykrój ma wielkość namiotu cyrkowego i rozmiar płachty. Mocno zwęziłam go w ramionach; w plecach zwęziłam go o garść... wiecie ile to jest? łapiemy tył płaszcza pośrodku i zszywamy tyle, ile tkaniny ujęliśmy w dłoń - czyli o garść. W ten sposób powstał szew tyłu, nieprzewidziany przez konstruktora :D

Przy rękawach miały być ściągacze, ale ich nie lubię :O Pozostawiłam je wolne, niefortunnie - zwężenie w ramionach trochę je uniosło i sa przykrótkie :D sytuację pogarsza fakt, że są bardzo szerokie i wiatr mi w nich hula :O 

Wszystkie obietnice spełnił tylko ogromny ściągany kołnierz! jest wspaniały! fajnie leży i doskonale chroni przed chłodem. Trochę zmieniłam jego wykończenie, którym była pliska, zapinana na guziki; u mnie reguluje się go gumką.

 

 Bardzo chciałam dodać do czerwieni chabrowe dodatki, niestety Polska, to wciąż kraj,

w którym to nie krawiec wybiera dodatki,

ale dodatki wybierają jego :O

Po zwiedzeniu kilku pasmanterii w mieście i zryciu internetu, przekonałam się, że chaber jest marzeniem ściętej głowy i stanęło na czerni: błyszczących napach, grubej gumce i stoperach, oraz owalnej klamrze do paska.

W tym sezonie stary, szyty pasek zastąpiłam cudownym paskiem z czarnej gumy z wypasistą ciemną, oksydowaną klamrą i zachwyciłam się płaszczem! Pasek marki Reserved kupiłam na outlecie za jakąś drobną kwotę... no góra 9.99 i możecie pękać z zazdrości!

buum! buum! buuum!

A czerwień jest teraz w modzie!

bum! buuum! bum! buuum!

W tym sezonie już nie jestem w rozmiarze 44, więc musiałam porządnie przyciąć płaszcz pod pachami (od dołu aż po podwinięcia rękawa) zwężając go i teraz, o garść... niewiele już chyba zostało z jego pierwotnego kształtu :O czyli namiotu ;D

Z wykończenia dołu także nie jestem zadowolona - tworzy się tam, poniżej stębnowania, urocza buła...

Podsumowując - bardzo lubię ten płaszcz! serio! lubię go i dobrze się w nim czuję. Mieści się pod nim sweter, a nawet dwa! jest bardzo ciepły! nie gniecie się i jest niewymagający w konserwacji - wrzucam do pralki i wyciągam z pralki. Mam wrażenie, że dobrze w nim wyglądam.

Biorę pod uwagę, że to może być tylko moje wrażenie i nie zrażam się -

dalej go lubię :D

To mój płaszcz, na mnie, w parku Oliwskim, w Sylwestrowe przedpołudnie :D

Za moimi plecami Wielki Ptak

chyba dziabie mnie w torebkę ;D

PS. Zapomniałam dodać, że pomyliłam oznaczenia wysokości wszycia kieszeni i dałam je zbyt nisko (te wyższe nacięcia wydawały mi się pomyłką hehehe) prawie na kolanach :D ledwo do nich sięgam :O

* Napy nabijałyśmy same - ja i mama - i się pomyliłyśmy przy pierwszej od dołu i się nie zapina :P często mi jej brak, kiedy jest wietrznie :O

Komentarze (15)

Dodaj komentarz
  • Gość: [choco] *.telpol.net.pl

    Masz racje świetnie w nim wyglądasz. Perypetie ze zwężaniem całkiem fajnie się czyta jak człowiek tego nie musiał robić. hahaha Pozdrawiam

  • barbaratoja

    Gdybyś napisała ;uszylam sobie płaszcz, świetnie sie w nim czuję, mogłabym dopisać i świetnie wyglądasz.
    Opisałaś historię płaszcza przez co czytałam świetną opowieść i teraz mogę jeszcze dopisać, podziwiam Twoją wolę walki o ten płaszcz, w którym zresztą świetnie wyglądasz;-)

  • Gość: [longredthread] *.dynamic.chello.pl

    OMG dobijasz mnie takimi rzeczami :) nigdy nie dojdę do twojego poziomu :( choć bardzo się staram.

  • silanna

    Fakt, nieźle piszesz i jeszcze lepiej szyjesz !!!

  • Gość: [karohh] *.superkabel.de

    W zasadzie nie lubie pikowanych okryc wierzchnich, ale Twoj plaszcz jest na prawde wyjatkowy!

  • Gość: [aurin] *.wroclaw.mm.pl

    No i lub go nadal. Ładny płaszcz, ładny kolor, ładnie Ci :) /ale że chciało Ci się go zmniejszać? U mnie by pewnie poleżał aż nie przytyje znowu/.

  • Gość: [Susanna] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Jest świetny! Napatrzeć się nie mogę na perfekcyjne szycie. Kolor cudny i tez mój :) Nie dziwię się że go lubisz. Wyglądasz w nim doskonale!

  • Gość: [brygida.leszczyk@gmail.com] *.cable-modem.tkk.net.pl

    "Trochę" się namęczyłaś:) Ja nie podjęłabym takiej próby. Za nerwowa jestem:) A ściany mają uszy:) Twój trud jednak przyniósł efekt i wyglądasz bardzo ładnie. Nawet z tymi kieszonkami przy kolanach. Teraz już możesz doszyć ściągacze do rękawów:)

  • manuskrypt1

    Nie rozumiem Twoich kompleków na temat rozmiaru, skoro płaszczyk wymiata :) A jest na podszewce? Poza tym, już wcześniej pisałam, że Twoje uszytki lepiej się będą prezentowały na Tobie, i od razu inaczej się patrzy :)

  • Gość: [Sistu] *.internetdsl.tpnet.pl

    Chylimy czoła do samej ziemi....perfekcyjne szycie!

  • brummblogging

    Bardzo Wam wszystkim dziękuję za komentarze.
    W sumie, to krój płaszcza jest prosty - jak drut - i gdyby nie przerośnięte 44 to byłoby to naprawdę łatwe szycie. Bardzo rzadko korzystam z wykrojów burdy plus; wolę zwykłe 44 z normalnego wykroju - zachowuje kształty, wcięcia i ma rozsądną wielkość!
    Podszewka w płaszczu jest, a żeby było śmieszniej, dół fruwa wolno, ponieważ obawiałam się podszywać stabilną podszewkę do tego gniecionego rozciąglucha :P Może w przyszłym sezonie zdecyduję się na kolejne korekty i wówczas także zmienię wykończenie rękawów :D mam jakieś resztki tkaniny.
    Jeszcze raz dziękuję!

  • Gość *.net.pbthawe.eu

    Nie dziwie się, ze go lubisz! Kolor jest w sam raz na te ponura porę roku, a kołnierz narawde wyglada ciekawie.

  • Gość: [ebris] *.static.telsat.wroc.pl

    mam wrażenie, że im bardziej jest pod górkę podczas szycia, to nawet jeśli zdarzą się jakieś wpadki i niedociągnięcia, kochamy te ciuchy sto razy bardziej niż te, które szyły się "same":)

  • Gość: [Aire] *.toya.net.pl

    Płaszcz jest cudny! Uśmiałam się podczas czytania, bo przy szyciu płaszcza z wełny parzonej odstawiłam podobny numer z kieszeniami, wymierzyłam wysokość na oko i okazało się, że po klucze musiałabym przyklękać na jedno kolano ;P Ach, i też zwężałam tył "o garść" ;)))

    Bardzo Ci do twarzy w czerwieni :)

  • Gość: [Aksamitna Pracownia] *.dynamic.chello.pl

    Ach ten kołnierz, od razu przykuł moją uwagę!

Dodaj komentarz

© BrummBLOGGing
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci