Menu

BrummBLOGGing

Grubymi nićmi szycie...

Camouflage.

brummblogging

Jedni pragną być widoczni, inni woleliby nieszczególnie się wyróżniać i pozostać niezauważonymi. Dla tej drugiej grupy ( o dziwacznych preferencjach ) spodnie maskujące, czyli moro-we. Na ośnieżonym stoku niespecjalnie się sprawdzą, ale już w gąszczu karłowatej kosodrzewiny można się spokojnie zaszyć; prywatność gwarantowana. 

Przed zabraniem się do tej roboty, napisałam, że "będzie łatwiej"... oczywiście wystarczy COŚ TAKIEGO tylko pomyśleć, a już wiadomo, że będzie pod górę. Jeżeli TO wypowiesz, masz jak w banku pod górę, pod wiatr i po kamieniach. Noooooo! a gdy NAPISZESZ TO I OPUBLIKUJESZ - załamka - pod górę, pod wiatr, po kamieniach, na boso i minus trzynaście! 

Właśnie w takim trybie, przez dwa dni, przebiegały prace :O

Wykrój Burdowy, z numeru mocno archiwalnego, 12/2001r. Rozmiar spodni 134, który w dodatku jest przeznaczony do baraszkowania po śniegu. Ku mojemu zdziwieniu nie musiałam go powiększać ani na jotę, doskonale pasuje na Chłopca. 

Tylko kto by szył zwykłe, proste spodnie na gumie?

...trzeba trochę komplikacji i kombinacji. 

Dodałam:

  1. doszywany pasek;
  2. wzmocnienia na kolana i wzmocnienie tyłu (jak w różowych); 
  3. wymyśliłam trzy suwaki (w rozporku i w nogawkach) milion szlufek, pętelek i karabińczyków.
  4. naszyłam dodatkowe gumki na rzepy, regulujące pasek w przodach;
  5. jak poprzednio wszyłam śniegołazy w podszewkę z polaru.

No? oceńcie same, czy ja się czasem nie potknęłam o kabel zasilający i nie walnęłam łbem w blat roboczy?

Oczywiście pierwsze ciachnięcie ortalionu i pierwsza katastrofa!

zapomniałam wyrysować rozporek :O

Potem musiałam doszywać pliski i wywijać jakieś cudawianki :!@$!#%#%


Zastosowałam taśmy odblaskowe, powszechnie wiadomo: najpierw bezpieczeństwo, potem narciarz! 

Kontrasty to grafitowy ortalion; podszewka - brązowy polar.

Zbliżenie na kieszeń wpuszczaną w boczny szew, całkiem nietrudną do wykonania. 

Ulubiony motyw dekoracyjny Chłopca - czaszka -  jest obowiązkowy!

Poniżej wspomniane już suwaki w nogawkach! masakra :O

Nigdy jeszcze czegoś podobnego nie robiłam. Całkowity debiut. Suwak z pliską (pod spodem, zabezpiecza przed przycinaniem spodni) i do tego polarowa podszewka. Ciężko było i w zasadzie chciałam już to wszystko wypruć w cholerę, zaszyć... i zapomnieć. Powstrzymały mnie ewentualne dziury po igle w ortalionie i samo prucie. Oceniłam, że jestem już bliżej niż dalej, żyłka mi wystąpiła na czoło i pulsowała, ale dałam radę i mam...

I nigdy więcej!

Śniegołazy wyglądają tak:


Tym razem zupełnie inaczej łączyłam podszewkę z wierzchem; najpierw wszyłam polar przy wszystkich rozporkach, potem zwyczajnie doszyłam pasek do prawej strony i nastębnowałam po lewej; na koniec podwinęłam nogawki, nakładając ortalion na (nieco krótszy) polar. Jest ok.

Ostatni rzut oka na całość.

Nie mogę na nie patrzeć bez lekkiej telepki i skaczącego gula, więc obiecałam sobie, że trzecia (moja) para śniegowców, będzie łatwa, prosta i na gumie! 

Koszt: 1mb ortalionu 7,90 i 1mb polaru 13,90; czaszka 5,60  i suwaki (zaraz mnie krew zaleje) 2x 2,40  i 1x2,50; daje to łącznie 34,70

Komentarze (9)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Bartek] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Wyszły genialnie! Dodam tylko, że suwaki w nogawkach to wielka wygoda!
    Pozdrawiam

  • Gość: [Sistu] *.dynamic.chello.pl

    Wyrażę swoje zdanie jednowyrazowo: mistrzostwo!! :)

  • Gość: [AnaYo] *.rdnet.pl

    Rewelacja, robią wrażenie. Naprawdę musiałaś się nad nimi nieźle napracować, za to wielki szacun, bo odwaliłaś kawał dobrej roboty.

  • Gość: [choco] *.telpol.net.pl

    Perfekcyjne.

  • Gość: [LolaJoo] *.dynamic.chello.pl

    Hmmm, no wole te różowe. może dlatego że nie lubię moro, bo mi się kojarzy z wojskiem, wojska nie lubię bo to wojna itp, a ja bardzo pacyfistką jestem ...ale podziwiam wykonanie... i te wszystkie bajery fajne.

  • szwaczka.pl

    "czy ja się czasem nie potknęłam o kabel zasilający i nie walnęłam łbem w blat roboczy"
    Jesli się to wydarzyło, to miało bardzo pozytywny wydźwięk dla przyszłego posiadacza spodni. Rewelacyjne są! i te szmery-bajery, padam z zachwytu.

  • brummblogging

    Pozytywny wydźwięk dla posiadacza, a dla mnie płacz i zgrzytanie zębów :)
    Także nie przepadam za moro, ale przynajmniej jakieś kolory są na tym; całe grafitowe byłyby smutne. Też wolę różowe :P
    Dziękuję za komentarze.
    Zdam relację, jak spisały się spodnie w warunkach śniegowo/feryjnych.

  • Gość: [Susanna] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Lubię moro - ale tylko na męskim ciele :) Więc spodnie bardzo przypadły mi do gustu :) Super odszyte, aż miło popatrzeć.

  • Gość: [Aksamitna Pracownia] *.dynamic.chello.pl

    Mistrzostwo świata po raz drugi! Równie fantastyczne jak poprzednie :)

© BrummBLOGGing
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci