Menu

BrummBLOGGing

Grubymi nićmi szycie...

Reminescencje.

brummblogging

W moim rodzinnym domu, zawsze przed świętami przychodził taki moment, kiedy nie chodziło już o wykręcenie następnego makowca, przypalenie kolejnej pieczeni, ani nawet o zajeżdżenie odkurzcza marki zelmer... chodziło już tylko o to, aby przeżyć. Przetrwać. Nie paść na pysk na środku - tak pięknie wyszorowanego - akrylowego dywanu. 

Ledwo powłócząc nogami, wlokąc za sobą karton z ozdobami na choinkę (która koniecznie musiała być ubierana w Wigilię) obiecywałam sobie, że w moim własnym domu, nigdy... przenigdy... i za chinyludowe nie pójdę tą drogą! Nie pozwolę sobie tego całego świątecznego sianka wkręcić.

Mając w pamięci obraz mojej rodziny, która ryje poszarzałymi, umęczonymi twarzami w talerzykach z sałatką jarzynową, planuję prace rozsądnie i zawsze pytam siebie: a co się stanie jeśli nie zrobię? Zazwyczaj szczera odpowiedź brzmi: nic takiego, zrobię innym razem!

Mimo tego, a może dzięki temu,

moje tegoroczne święta

były pod wieloma względami

idealne!

Pyszne jedzenie; 

dobre towarzystwo;

i szczodry Mikołaj!


Godziny snuły się spokojnie i leniwie między sernikiem a bigosem. Odmłodzone gwiazdy TVP niestrudzenie intonowały kolędy. Dzieci bawiły się nowymi zabawkami.

Cicha Noc!

Minęły nie pozostawiając po sobie zmęczenia, ani wrażenia przesytu. 

 

 Iga lat 3,5 - bardzo przejęta tym całym ambarasem- narysowała świętego M:

Nie trzeba chyba zbyt wiele objaśniać :D święty jak żywy; z workiem prezentów, brodą i niebieską czapeczką z pomponem. W dolnej części organizmu widać brzuch i pępek :D  Obok - to zielone, ze szpilkami to oczywiście choinka :D

 Drzewko, którym Mała najwyraźniej się zainspirowała:

 Trochę krzywe i strasznie się sypie - pozdrowienia dla Krisa - ale co za różnica :D

i tak jest ślicznie!

PS. Wzięliśmy z Krisem udział w nowym, fejsikowym konkursie Łucznika; zadaniem uczestników jest wymyślenie nazwy dla nowego modelu ich maszyny. Mój typ: POPELINA; propozycja Krisa: ZAGMATŁAWA. On liczy na drobną niespodziankę, a ja na maszynę ;D

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Kaskakielbaska] *.cityconnect.pl

    Zagmatława zapowiada się na lidera rynku... Przy tej nazwie nie stosuje się żadna z zasad zdrowomarketingowych, ta nazwa odwala całą robotę za tabuny specjalistów od wprowadzania produktów.
    Uszyłabyś coś, a nie tylko te święta i święta:P

  • brummblogging

    Uszyłabym, ale mi szkoda świątecznego porządku :P
    Mam - na szczęście - asa w jakimś rękawie :P

  • Gość: [Izul] *.limes.com.pl

    Bardzo dobrze rozumiem, o czym mowa. U moich dziadków zawsze taki obóz pracy się zawiązywał przed świętami. Nic miłego.
    Podziwiam pracę latorośli :) Jak na dziecięcy rysunek jest artystyczną, własną, nieszablonową wizją św. M. :)

  • brummblogging

    Izul dziękuję za głos! obóz pracy to dobry termin.
    Mała rysuje nieszablonowo, ponieważ jest przyuczana przez starszaka :P
    Pozdrawiam!

  • Gość: [kate is great] *.dynamic.chello.pl

    Iga zinterpretowała mikołaja iście po mistrzowsku!
    Kurcze czy ona nie jest oby córką Picassa?
    Kocham ją!

© BrummBLOGGing
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci