Menu

BrummBLOGGing

Grubymi nićmi szycie...

Jasiek Kot...

brummblogging

... i Jednooki Bandyta z sąsiedztwa.

Po przygodach z granatem postanowiłam rzucić szycie... być może na zawsze! W postanowieniu tym wytrzymałam mniej więcej dwanaście godzin. Wcześnie rano dnia następnego pooglądałam swoje zapasy tkanin, przetrzepałam sieć, a następnie postanowiłam, że jednak nie rzucam, a już na pewno nie na zawsze ;D

Dla relaksu oglądałam maskotki i zwierzaczki. Spodobały mi się koty, choć w prawdziwym życiu nie darzę ich przesadną sympatią. Uznawszy, że uszycie jednego takiego, powinno mnie podnieść na duchu - przystąpiłam ochoczo do pracy! Wyrysowałam nieskomplikowaną formę, wybrałam tkaninę i dodatki, przemyślałam facjatę. Wszystko szło jak po maśle, więc wraz z postępem prac, miałam coraz większą radochę! Mała co 5min pytała mnie: "Kiedy w końcu dostanę swojego kota?"  :D no i w końcu dostała:

:D Kot przeznaczony jest do przytulania i spania z nim i na nim, dlatego otrzymał imię robocze: Jasiek. Jest dość duży -  jak na kota i jak na jaśka - ma 42cm wzrostu; wykonany jest z bawełny w paseczki, a pyszczek ma z filcu. Bardzo żałuję, że nie ma wąsików :D

Szyje się go łatwo, poza zakładkami na dolnej krawędzi, jest to zupełnie płaska forma. Aplikacje filcowe także nie są trudne do wykonania, a dają ogromne możliwości! Zwierza wypchałam wnętrzem wsadu z poduszki (IKEA).

Maskotka bardzo spodobała się Dziewczynce i nie rozstaje się z nią od dwóch dni. Nierozstawanie się wyglada często tak, że kot jest wszędzie wleczony przez Małą - za kokardę... :O Wczoraj wieczorem zadeklarowała, że bardzo go kocha :D poważna sprawa! 

Chłpiec gdy zobaczył kota, zrobił mi scenę - podniesionym głosem - i żalił się,  że nic mu  nie szyję... NIC! i że też chce! CHCE!!! Cóż było robić, uzgodniliśmy wspólnie szczegóły wyglądu zewnętrznego, a następnego ranka zasiadłam znowu do szycia... w ten sposób na świecie pojawił się Jednooki Bandyta:

Czym różnią się zabawki dziewczyńskie od chłopackich? podaj 5 szczegółów :D 

Kot łobuz stracił w walce jedno oko, kawałek ucha i bóg raczy wiedzieć co jeszcze ;D to najgroźniejszy kot w całym domu! Ciało ma pokryte zieloną flanelą (dzięki niej osiagnął niezwykłą miękkość) pyszczek ma z filcu, a na brzuszku ma kieszonkę na... rybie ości?? :D Rozmiary ma imponujące - 45cm w kłębie :)

Powyższa fotka prezentuje wszystkie szczegóły jego ponurej fizjonomii.

Dziś była u nas z wizytą mała Nataszka i wyraźnie widziałam, że jest zachwycona Kotami. Mogę więc śmiało powiedzieć, że są one obiektem pożądania dla dzieci w wieku od pół roku do osiemipółroku. Dorośli także patrzą na nie pożądliwym wzrokiem (Kris) ale na szczęście nie robią mi scen, że nic im nie szyję i że też chcą ;D

Wygląd kotów jest luźno inspirowany tym albumem: Koty można się tam natknąć na wiele niezwykłych pomysłów!

Kris:"Czy twój kot kupowałby whiskas?", Marcel: "Nie widzisz, że on je WYŁĄCZNIE surowe ryby?", Kris: "Choć do kąpieli, ty surowarybo!",  Marcel: "Nie nazywaj mnie tak przy NIM, bo mnie zeżre w nocy!!!" :O

PS przymierzyłam dziś - bez uprzedzeń -  moje granatowe spodnie w stylu PKP i... nie jest aż tak źle, jak mi się wydawało :O może nawet pójdę w nich na najbliższy koncert? 

Komentarze (22)

Dodaj komentarz
  • Gość: [longredthread] *.dynamic.chello.pl

    CZADOWE :) zwłaszcza ten zielony. Jakbym miała 6 lat to bym musiała takiego mieć!

  • Gość: [tuome] *.nplay.net.pl

    ja mam 26 i też zapałałam gwałtowną chęcią posiadania takiego :D

    czaderskie koty, a miny mają po prostu zabójcze :)

  • Gość: [Ink] *.soplicowo.net

    Super koty!
    Od razu mi się przypomniała historia z dzieciństwa. Dostałam kiedyś przytulankę, takiego większego pieska kupionego w sklepie. Młodsza siostra bardzo mi zazdrościła, więc mama postanowiła uszyć jej coś podobnego. Siostra dostała kopię mojego psa, ale DWA RAZY WIĘKSZEGO. To było coś. Wtedy to ja dopiero wybałuszyłam oczy.
    Do tego przy okazji sesji szycia powstał jeszcze 1,5m wąż z moro ortalionu ;D

  • Gość: [pracownia weekendowa] *.warszawa.vectranet.pl

    Zielony jest super a różowy z tymi oczkami to wygląda jak szalony morderca jakiś ;) czyli dokładnie tak jak wyobrażam sobie umysł 90% kotów ;)

  • brummblogging

    Nie ukrywam, że siadł mi na banię mroczny wizerunek kota z kreskówki "Dzieciak kontra kot" obu kotom patrzy to ze slepiów :D dzieci - na szczęście - tego nie dostrzegają :P
    Dziękuję za Wasze głosy.

  • piumaa

    Odlotowe koty! Pozdrawiam

  • barbaratoja

    Takich kotów nie sposób nie pożądać;-)

  • Gość *.hsi8.kabel-badenwuerttemberg.de

    Kocury pierwsza klasa! Zapraszam na cukierasy. Ula

  • Gość: [xmas_eve] *.dynamic.gprs.plus.pl

    fantastyczne te koty. a koty warte sa sympatii w prawdziwym zyciu tez ;-)

  • Gość: [cantara] 213.199.241.*

    Kot-bandyta zawrócił mi w głowie - ja też takiego CHCE!!!co oznacza, że trzeba przysiąść do maszyny i próbować:)

  • Gość: [sylwia i szycie] *.5-85.cust.bluewin.ch

    one sa obledne...poprostu rewelacja!!!

  • brummblogging

    Szyjcie dziewczęta koty! chętnie odpowiem na ewentualne pytania.
    Dziękuję za komentarze!

  • Gość: [Agnieszka] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Ciekawy pomysł, ale tego... jakieś upiorne spojrzenia mają. O_O A bezłapny dół wywołał u mnie skojarzenie z Zonkiem z przedpotopowego teleturnieju "Idź na całość". :D

  • lamarta

    Koty fantastyczne - a ja, mimo że rodzaju żeńskiego, łakomszym okiem spąglądam na chłopacką wersję :)

  • Gość: [Anka] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Oba koty są świetne, ale prawdę mówiąc - ten różowy jest niby taki słodki, ale te oczy... Wolę więc chyba tego jednookiego :) Pozdrawiam serdecznie :)

  • Gość: [kaarolink_a] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Oj , oba są cudne i każdy z innego powodu....od przeglądania waszych blogów kiełbie mi się zalęgają w głowie bo wszystko chcialabym uszyć. Teraz też i te koty przytulaski

  • Gość: [Kaskakielbaska] *.cityconnect.pl

    Słuchaj, po pierwsze należałoby umieścić jakieś ostrzeżenie bo niechcący weszłam na Twojego bloga przy córce.
    No i teraz muszę uszyć kota.
    A nie umiem.
    I Ty mi teraz powiedz, proszę (ale bez trudnych słów) - o co chodzi z tymi zakładkami na dole? I czy ja NAPRAWDĘ muszę stracić poduszkę, żeby toto wypchać? I jeszcze skąd wziąć filc? Bo u mnie w sklepach z tkaninami nie ma filcu, więc może ktoś wie gdzie w Krakowie...?
    Dzięki z góry:)

  • Gość: [Sistu] *.internetdsl.tpnet.pl

    Poczułam się jak dziecko, też CHCĘ takiego przytulasa!!!:)

  • Gość: [Susanna] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    O jaaaaaaaaaaaa ale fajowe kocurki!! Podobają mi się oba ale ten kot-pirat ma taką zawadiacką minę, że zdobył moje serce :D

  • brummblogging

    Kaśkokiełbasko! filc można kupić w sklepach hobbystycznych, lub w Empikach (są kąciki rękodzielnicze i mają tam wiele ciekawych rzeczy) lub w hipermarketach.
    Najłatwiej zdobyć wypełnienie rozpruwając poduszkę.
    Zakładki, albo zaszewki (te ostatnie, jak w spódnicy) mają za zadanie zwęzić dolną krawędź; można tam zwyczajnie "szczypnąć" tkaninę i tak zszyć.
    Poza tym mam zamiar uszyć dwa koty na sprzedaż (jeden już zamówiony) i mam też zwierza - niespodziankę, także do przygarnięcia. Szczegółowe informacje pod koniec tygodnia.
    Dziękuję za Wasze głosy. Jestem zaskoczona :O popularnością kotów.

  • Gość: [kate is great] *.dynamic.chello.pl

    nie wiem co Kotu Jachu bierze, ale poproszę o to samo

  • Gość: [Aksamitna Pracownia] *.dynamic.chello.pl

    Kocury superanckie! Różowy ma coś niepokojącego w spojrzeniu, ale zielony wymiata na całego ;)

Dodaj komentarz

© BrummBLOGGing
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci